Pod skrzydłami Aniołów…

  Prawie zawsze odwiedzam to miejsce pod koniec października. Wiąże się to z wizytą na małym wiejskim cmentarzu… jego resztkach właściwie, gdyż przeznaczony jest do likwidacji – zostało już tylko kilka grobów, które są odwiedzane przez bliskich…   Obok tego cmentarzyka, a zarazem obok kościoła parafialnego, wznosi się budowla niezwykła. Ukryta przed ludzkim wzrokiem, całkowicie niewidoczna z głównej drogi, oszałamia swoim pięknem, gdy się już ją odnajdzie…   […]