Za co kocham „Przystanek Alaska”?

    Za co kocham „Przystanek Alaska”?   Kocham ten serial za to, że pokazuje zwykłe życie, ale tylko z pozoru… w każdym odcinku pojawia się coś zaskakującego, przewrotnego, dziwnego… najpierw nas to dziwi, czasem szokuje, ale po głębszym zastanowieniu okazuje się, że tak naprawdę z takich dziwnych i zaskakujących rzeczy składa się całe nasze życie…     Indiański uzdrowiciel szuka dla pewnej kobiety kory brzozy […]

Z jesienią w tytule i z jesienią w tle…

Jesień rozgościła się na dobre. Wiatry, deszcze, chłód… W takie dni nie pozostaje nam nic innego, jak zawinąć się w ciepły kocyk, grzać ręce o kubek z gorącą herbatą i oglądać… oglądać… oglądać… A co? Mam dla Was kilka propozycji – takich z jesienią w tytule i z jesienią w tle…   Z jesienią w tytule i z jesienią w tle…   Smażone zielone pomidory Stowarzyszenie umarłych poetów Miłość w Nowym Jorku Słodki listopad […]

Moje ulubione filmy o szkole!

W lipcu prezentowałam listę moich ulubionych filmów o wakacjach – TUTAJ. Ponieważ jednak wielkimi krokami zbliża się rozpoczęcie roku szkolnego (dla uczniów oczywiście, ja bowiem do szkoły chodzę już od najbliższego poniedziałku), pora na wpis prezentujący moje ulubione filmy o szkole. Oto one!   Moje ulubione filmy o szkole!   „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” „Ania z Zielonego Wzgórza” „Młodzi gniewni” „Ostatni dzwonek” „Kłamczucha” „Akademia Pana Kleksa” „Harry Potter” […]

Filmy na wakacje i o wakacjach :)

  Wakacje… czas nadrabiania zaległości – robótkowych, książkowych i oczywiście filmowych 🙂  Są pozycje, do których wracam zawsze latem i te, które się nieodmiennie z wakacjami kojarzą.    Filmy na wakacje i o wakacjach 🙂   Dlatego właśnie dziś zaproponuję Wam kilka moich ulubionych filmów o wakacjach 🙂  Oto one:   „Szatan z 7 klasy”     „Lato, lato, lato czeka…” – najbardziej wakacyjna piosenka, jaką […]

Charlie i fabryka czekolady

Filmowo… – czerwiec 2017

Filmowo… było w tym miesiącu. Pomimo ogromu pracy, znajdowałam godzinę lub dwie przed snem, aby coś obejrzeć. Dzięki temu czerwiec był dość obfity w domowe seanse telewizyjne 🙂 Co prawda miały one dość monotematyczny charakter – i przeznaczone są raczej dla ludzi o mocnych nerwach, ale… czasem lubię się bać 😉 A oto, co udało się w minionym miesiącu zobaczyć:  SERIA NIEFORTUNNYCH […]

Filmowo… – maj 2017

Filmowo… – majowe smuteczki   Uuuuu… wiosna nie sprzyja oglądaniu 😉 Coraz więcej czasu przy pudełeczkach (np. TAKICH), coraz więcej czasu też na ogródku – nareszcie zaczęły się ciepłe dni. Codzienne spacery z psem, na nasze cudowne łąki za domem (można je zobaczyć TUTAJ). Mało oglądałam… Postaram się jednak krótko napisać, co ciekawego filmowo działo się u mnie w maju.   Majowe oglądanie […]

Filmowo… – kwiecień 2017

Oglądam… seriale przeważnie – wyszywając lub obrabiając wieczorami zdjęcia pudełeczek 🙂 A co takiego widziałam na przełomie marca i kwietnia? – DR HOUSE – sezon 7, 8 – ost. – HOBBIT 1, 2 – POGROMCY MITÓW – sezon 3 – BUFFY – sezon 3, 4 Nie,nadal nie udało mi się być w kinie 🙁 *** Drodzy Komentatorzy! Pamiętajcie, aby zostawić adres […]

Filmowo… – marzec 2017

Mija trzeci miesiąc roku, a ja nadal nie odwiedziłam kina… oj, rozsypują się moje plany w tym zakresie 🙁 U mnie cały czas seriale – przeważnie wieczorami i przy obróbce zdjęć… – DR HOUSE – sezon 3, 4, 5, 6 Udało mi się też obejrzeć trzy pierwsze odcinki nowego polskiego serialu BELLE EPOQUE… nie jest zbyt wysokich lotów 🙁 Przez całkowity przypadek […]

Filmowo… – luty 2017

Mija drugi miesiąc roku i nadal nie udało się zrealizować jednego z zaplanowanych na ten rok założeń – wizyty w kinie przynajmniej raz w miesiącu… Na szczęście w marcu będą trzy ciekawe premiery, liczę więc, że uda mi się nadrobić to niedopatrzenie 😉 A tymczasem oglądam seriale 🙂 – SHERLOCK – sezon 2, 3, 4     – BUFFY – sezon 2     – CZARNE […]

Filmowo… – styczeń 2017

Zaplanowałam sobie w tym roku chodzenie przynajmniej raz w miesiącu do kina z moją Inger (i resztą bandy rzecz jasna) i…. już w styczniu ups… 🙁 Niestety, nie ma w naszym kinie ani jednej ciekawej premiery… to może trochę naciągnę te swoje plany i za styczniowe kino uznam wypad z samego końca grudnia? Chyba mogę, gdyż w ubiegłym miesiącu odwiedziliśmy kino aż trzy razy – a o dwóch filmach jeszcze […]