Byłeś głosem Boga… (in memoriam Alan Rickman)

  Chwytam chwile…   …chcę jak najwięcej zobaczyć, zwiedzić, sfotografować, wyszyć, wygłaskać, wyscrapować, zebrać w swoich kolekcjach, pokochać… zanim umrę.          Zastanawiałam się zawsze, czy bardzo będzie mi brakowało tego, co zostawię… bo przecież niczego ze sobą nie zabiorę…          I tego dnia dotarła do mnie jedna z prawd – oni umierają… Ci, których kochamy, oglądamy, podziwiamy […]

10 faktów o mnie, których być może nie znacie…

Z okazji niedawnych urodzin postanowiłam podzielić się z Wami pewnymi ciekawostkami z mojego życia. Niektóre z tych spraw są pewnie dobrze znane, innych można się domyślić, ale najbardziej ciekawa jestem, które okażą się dla Was całkowitą nowością. Przed Wami zatem – 10 faktów o mnie, których być może nie znacie…   1. Uwielbiam planować…     Samo planowanie to jednak nie wszystko. Lubię też działanie i satysfakcję, jaką sprawia mi […]

Jak co roku w ten dzień pełen zadumy…

„Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli Zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli, Poeci o jesieni powielają sztampy, Więc dlaczego przed strachem – zapalamy lampy?”     … tak śpiewał Jacek Kaczmarski. I jego nie ma już wśród nas. I on zasnął snem wiecznym. Teraz tylko znicze zapłoną na grobie tego wielkiego poety i pieśniarza…     Początek listopada sprzyja zadumie. To właśnie w tych dniach odwiedzamy groby naszych […]

W naszym plemieniu…

Była sobie taka gra… a w zasadzie nadal jest, ale ja już w nią nie gram od wielu lat 🙂 Mowa o internetowej grze „Plemiona”.     Był rok 2008 – to właśnie wtedy byłam tą grą zafascynowana. Do tego stopnia, że nastawiałam budzik w sobotę na 6, ponieważ w tym czasie miałam przejąć wioskę i musiałam obstawić ją wojskiem 😛 Ach, te emocje!     Ale ja raczej o innych emocjach […]

Mój sposób na naukę języka angielskiego!

  Znałam kiedyś młodego chłopaka, który w wieku 19 lat posługiwał się sprawnie chyba już pięcioma językami. Do szóstego roku życia mieszkał w Niemczech, więc od urodzenia był w zasadzie dwujęzyczny… w szkole nauczył się angielskiego i francuskiego, na studiach doszła łacina i włoski… Byłam świadkiem, jak w rozmowie z kilkoma osobami różnych narodowości, bez żadnego problemu przeskakuje z niemieckiego na angielski i francuski – z taką  swobodą, jakby cały czas mówił po polsku. Wywarło […]

W przedziwnym mieszkam ogrodzie…

W przedziwnym mieszkam ogrodzie, Gdzie żyją kwiaty i dzieci I gdzie po słońca zachodzie Uśmiech nam z oczu świeci.     Wodotrysk bije tu dziwny, Co śpiewa jak śmiech i łkanie; Krzew nad nim rośnie oliwny Cichy jak pojednanie.     Różom, co cały rok wiernie Kwitną i słodycz ślą woni, Obwiązujemy lnem ciernie, By nie raniły nam dłoni.     Żywim rój ptaków, co […]

Wakacje w domu nie muszą być nudne :)

Od wielu lat spędzam wakacje wyłącznie w domu. Jest to spowodowane różnymi czynnikami – stanem zdrowia, finansów, ilością posiadanych zwierząt. Dla wielu osób może się to wydać dziwne lub nudne, ja jednak dziś postaram się przekonać Was, że wakacje w domu mogą być ciekawe!    Czas na czytanie!     Uwielbiam czytać! W czasie roku szkolnego nie mam na to zbyt wiele czasu, ale w wakacje… to jest właśnie […]

Moje małe radości :)

Co Wam daje szczęście? Podróże? Możliwość kupowania drogich przedmiotów? Czy raczej filiżanka dobrej kawy? Marzycie o wielkim szczęściu, które od lat nie chce nadejść, czy raczej doceniacie piękno zwykłej codzienności? Dziś pokażę Wam, czym są Moje małe radości 🙂   Dawniej…   …dużo podróżowałam. Udało mi się zwiedzić Paryż, Wenecję, kilka razy Pragę. Byłam w Dreźnie, Bibione, Trieście, Lwowie i Wiedniu. Latem często jeździliśmy […]

Miłości mojego życia… – część 1

W krainie Upiora Opery… Byłam w liceum. Całkiem niespodziewanie zaczęłam pewnego wieczoru oglądać film. To była wersja „Upiora w operze” z Charlesem Dance’m z 1990 roku.     To było dla mnie jak objawienie… Wiele tygodni żyłam tylko tym, śniłam o tej pięknej legendzie. Niedługo potem udało mi się kupić (i chyba był to prezent pod choinkę) książkę Gastona Leroux „Upiór opery”, którą pochłonęłam w jedną noc… Kilka lat później […]

Jestem Filifionką!

„Jej własne sztormy były zawsze najstraszniejsze. I w głębi duszy Filifionka była trochę dumna ze swoich katastrof, przeżywanych zawsze samotnie”. „Najdziwniejsze zaś było to, że nagle poczuła się zupełnie bezpieczna. Było to bardzo szczególne uczucie i Filifionka uznała, że jest nadzwyczaj przyjemne. Bo właściwie dlaczego miałaby się niepokoić? Katastrofa przecież nareszcie przyszła”. „Teraz nigdy już nie będę się bała – powiedziała sobie. – […]