LIPIEC… w zdjęciach :)

„ I przyszedł czas, że żywcem pogrzebana została Hrabina, która niegdyś kąpała się w odmładzającej krwi setek dziewic. A jej zamek, gdzie…” …. Nie, nie  – to tylko początek mojego ukochanego DIABLO II – tak naprawdę przyszedł czas, aby pokazać Wam mijający miesiąc, czyli –  LIPIEC… w zdjęciach 🙂 Zapraszam!   W turkusie…   Turkus nie odpuszcza! Mama dokupuje coraz więcej turkusowych elementów do „kominkowego” pokoju, a ja – uzupełniam swoje papiernicze zbiory w jeszcze więcej […]

Wakacje w domu nie muszą być nudne :)

Od wielu lat spędzam wakacje wyłącznie w domu. Jest to spowodowane różnymi czynnikami – stanem zdrowia, finansów, ilością posiadanych zwierząt. Dla wielu osób może się to wydać dziwne lub nudne, ja jednak dziś postaram się przekonać Was, że wakacje w domu mogą być ciekawe!    Czas na czytanie!     Uwielbiam czytać! W czasie roku szkolnego nie mam na to zbyt wiele czasu, ale w wakacje… to jest […]

CZERWIEC… w zdjęciach :)

Nadeszła pora na mój najbardziej ulubiony cykl w miesiącu! Znowu miałam wiele dylematów, ale ponownie udało mi się wybrać 10 najbardziej znaczących wydarzeń… Zapraszam Was zatem na – CZERWIEC… w zdjęciach 🙂   1 czerwca – Dzień Dziecka! 🙂   Z tej okazji dostaliśmy od Mamy w prezencie wymarzony stół ogrodowy! No dobrze… dostaliśmy szpulę w stanie surowym, którą Marcin przez wiele dni doprowadzał do stanu prawie […]

Moje małe radości :)

Co Wam daje szczęście? Podróże? Możliwość kupowania drogich przedmiotów? Czy raczej filiżanka dobrej kawy? Marzycie o wielkim szczęściu, które od lat nie chce nadejść, czy raczej doceniacie piękno zwykłej codzienności? Dziś pokażę Wam, czym są Moje małe radości 🙂   Dawniej…   …dużo podróżowałam. Udało mi się zwiedzić Paryż, Wenecję, kilka razy Pragę. Byłam w Dreźnie, Bibione, Trieście, Lwowie i Wiedniu. Latem często jeździliśmy […]

Nuda czy szaleństwo?

Ponieważ maj ma 31 dni, zgodnie z moimi wcześniejszymi planami otrzymujecie post bonusowy 🙂 A o czym dziś Wam opowiem? Cofniemy się o ładnych parę lat, aby przypomnieć nasze podróżnicze „szaleństwo” 🙂   Dawno, dawno temu…   … a dokładnie w sierpniu 2011 roku zdarzyło mi się trochę poszaleć za kierownicą 😉 Czytelnicy mojego starego bloga wiedzą o kłopotach z moim poprzednim (22 lata) samochodem, który po styczniowym […]

MAJ… w zdjęciach :)

Koniec miesiąca to zawsze dylematy… dziś 101 zdjęć przede mną… 101 tych najważniejszych, wybranych, przefiltrowanych, bo przecież zdarza mi się i 400 robić codziennie na ogródku, gdyż każdy dzień jest szczególny, a każda chwila warta uwiecznienia… I gdy już wybiorę te najwspanialsze, najpiękniejsze, pokazujące najważniejsze momenty mijającego miesiąca, to jak ograniczyć ich ilość do mizernych 10? Spróbuję… Zapraszam na MAJ… w zdjęciach 🙂   Zima czy wiosna? […]

Miłości mojego życia… – część 1

W krainie Upiora Opery… Byłam w liceum. Całkiem niespodziewanie zaczęłam pewnego wieczoru oglądać film. To była wersja „Upiora w operze” z Charlesem Dance’m z 1990 roku.     To było dla mnie jak objawienie… Wiele tygodni żyłam tylko tym, śniłam o tej pięknej legendzie. Niedługo potem udało mi się kupić (i chyba był to prezent pod choinkę) książkę Gastona Leroux „Upiór opery”, którą pochłonęłam w jedną noc… Kilka […]

KWIECIEŃ… w zdjęciach :)

Nadszedł dzień mojego najbardziej ulubionego wpisu… i najtrudniejszego zarazem! Po przejrzeniu kilkudziesięciu katalogów i wstępnej selekcji zostały… 73 zdjęcia! Jak zmniejszyć ich liczbę do 10? 😉 Przecież każdy dzień jest ważny… każda chwila… co w takim razie liczyło się dla mnie najbardziej? Spacery z Pestką stają się coraz dłuższe, mogę chodzić trochę dalej, chociaż nadal bardzo powoli – to już się raczej nie zmieni… […]

Jestem Filifionką!

„Jej własne sztormy były zawsze najstraszniejsze. I w głębi duszy Filifionka była trochę dumna ze swoich katastrof, przeżywanych zawsze samotnie”. „Najdziwniejsze zaś było to, że nagle poczuła się zupełnie bezpieczna. Było to bardzo szczególne uczucie i Filifionka uznała, że jest nadzwyczaj przyjemne. Bo właściwie dlaczego miałaby się niepokoić? Katastrofa przecież nareszcie przyszła”. „Teraz nigdy już nie będę się bała – powiedziała sobie. – […]

Moje naparstkowe hobby :)

Czytelnicy mojego poprzedniego bloga wiedzą doskonale, że jednym z moich wielu hobby jest zbieranie naparstków. Chwaliłam się nimi przez cały ubiegły rok w każdą niedzielę… Sama nie wiem, kiedy zaczęłam je zbierać… Jeszcze w grudniu 2015 roku kolekcja nie była zbyt oszałamiająca, liczyła bowiem dokładnie 287 naparstków. Tak to wtedy wyglądało… Naparstki kupuję w odwiedzanych miastach, na naszej giełdzie staroci, czasem na Allegro, niektóre dostaję w prezencie 🙂 Muszę […]