Co możesz robić w Kłodzku zimą? 10 pomysłów na spędzenie wolnego czasu w naszym pięknym mieście :)

Nadeszły ferie, pogoda też zrobiła się bardziej zimowa (co prawda mnie to nie cieszy, dzieci jednak na pewno są z tego powodu bardzo zadowolone). Niektórzy jednak na pewno odczuwają pewien dyskomfort – co zrobić z taką ilością wolnego czasu? Czym go wypełnić? Co możesz robić w Kłodzku zimą? Mam zatem dla Was 10 pomysłów na spędzenie wolnego czasu w naszym pięknym mieście.   […]

Tam, gdzie nie ma już drogi…

  Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że uwielbiam wyprawy. Niestety, wiele czynników sprawia, że jeździć mogę jedynie na te jednodniowe. Nie wszystkie jednak wyprawy, w których uczestniczę, muszą odbywać się w świecie realnym. Czasami te wirtualne bywają bardziej fascynujące 😉     Skutki zimowego wędrowania po sieci…     Wędrowanie po sieci może się niekiedy zakończyć wielkim zauroczeniem. Tak właśnie było pewnego grudniowego dnia przed kilku laty. […]

Wiatraki, które odwiedziłam w 2017 roku…

Ostatni wpis o wiatrakach w roku 2017 pragnę poświęcić tym, które właśnie w mijającym roku odwiedziłam. Nie było ich wiele, ale i tak jestem zadowolona – zobaczyłam trzy całkiem nowe, a dwa fotografowałam po raz kolejny! Zapraszam zatem – Wiatraki, które odwiedziłam w 2017 roku…     Wiatraki, które odwiedziłam w 2017 roku…   Radostów Pierwszy Kurów Kocilew Błonie Lutynia     Radostów Pierwszy   W wiosce Radostów Pierwszy – […]

Graffiti – sztuka czy wandalizm?

  Czym jest graffiti?       Graffiti – nazwa zbiorcza dla różniących się tematem i przeznaczeniem elementów wizualnych, np. obrazów, podpisów lub rysunków, które są umieszczane w przestrzeni publicznej lub prywatnej za pomocą różnych technik. Zazwyczaj tworzone jest anonimowo i bez odpowiednich zezwoleń lub – rzadziej – za zgodą albo na zamówienie właściciela pomalowanego obiektu, jak np. graffiti „Łobez – plan miasta” wykonany przez miejscowych twórców. […]

Wiatraki, które chcę zobaczyć…

Czytelnicy mojego bloga orientują się dobrze, że jednym z moich zainteresowań jest fotografowanie starych wiatraków. Odwiedzam te, które mogę i uwieczniam je na zdjęciach, aby chociaż w taki sposób zachować dla potomności. Dziś chciałabym pokazać Wam wiatraki, które chcę odwiedzić. Być może niektóre z nich zobaczę już w przyszłym roku. Większość jednak pozostanie na zawsze jedynie w sferze marzeń…    Wiatraki, które chcę zobaczyć… Consuegra, […]

Pod skrzydłami Aniołów…

  Prawie zawsze odwiedzam to miejsce pod koniec października. Wiąże się to z wizytą na małym wiejskim cmentarzu… jego resztkach właściwie, gdyż przeznaczony jest do likwidacji – zostało już tylko kilka grobów, które są odwiedzane przez bliskich…   Obok tego cmentarzyka, a zarazem obok kościoła parafialnego, wznosi się budowla niezwykła. Ukryta przed ludzkim wzrokiem, całkowicie niewidoczna z głównej drogi, oszałamia swoim pięknem, gdy się już ją odnajdzie…   […]

Wiatraki, których już nie ma…

Wiatraka się nie buduje, nie wznosi się. Wiatrak zostaje powołany, bierze początek albo przychodzi. Budować można dom, stodołę, oborę, to, co stoi nieruchomo. Wiatrak porusza się, chodzi, pracuje, wydaje dźwięki, mówi, gra, muzykuje, zawodzi, niedomaga, choruje, gniewa się, odpoczywa, śpi. Wiatrak żyje, czuje. Jest jak człowiek i tak jak nie ma takiego samego człowieka, tak nie ma takiego samego wiatraka. Każdy […]

Pałac Goszyce jest już tylko wspomnieniem…

Moja dzielnica – Jurandów – aż do początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku mogła poszczycić się wspaniałym zabytkowym obiektem, jakim był Pałac Goszyce. Stanowił jego najcenniejszą budowlę. Wspominał go jeszcze mój kolega z pierwszej szkoły, w której pracowałam – mieszkał tam jako dziecko. Wspominała go moja Mama – z lat młodości utkwił jej w pamięci staw przed pałacem, z pływającymi na nim łabędziami. Niestety, pozostały wyłącznie […]

Wiatraki, które giną…

Wiatraki, które giną…   W ubiegłym miesiącu prezentowałam Wam najpiękniejsze wiatraki, które miałam okazję odwiedzić i sfotografować. Niestety, nie wszystkim pisany był szczęśliwy los. Większość polskich wiatraków chyli się ku upadkowi, niszczeje z roku na rok, w końcu umiera… Wtedy urzędnicy ze spokojem umieszczają w dokumentach adnotację:  „skreślono z listy zabytków…”   Wiatrak odchodzi lub ginie, a tam gdzie pracował, pozostaje jego mogiła.     […]

Jedno miejsce – sześć historii…

  Wiecie zapewne, że mieszkam w dzielnicy Kłodzka leżącej na uboczu miasta. Kiedyś była to wieś Hassitz, włączona do Glatz po 1890 roku. Jednym z bardziej interesujących miejsc przy ulicy Rajskiej są zabudowania, które podczas swego życia pełniły wiele ogromnie ciekawych funkcji. Jedno miejsce – sześć historii… Dziś chcę je Wam opowiedzieć!   Na samym początku…   Dawno temu w budynkach przy ulicy Rajskiej mieścił […]