18 przed 2018

Przede wszystkim muszę wyjaśnić wszystkim nieświadomym, co znaczy ten dziwny tytuł: 18 przed 2018 🙂 Oznacza on osiemnaście spraw do zrealizowania przed 2018 rokiem. Z wyzwaniem tym spotkałam się na początku miesiąca na blogu Eweliny Mierzwińskiej, gdzie serdecznie Was zapraszam.

 

18 przed 2018

 

Na marginesie też dodam, że bardzo lubię słuchać webinarów Eweliny oraz czytać jej bloga – mówi i pisze ona o bardzo ważnych sprawach w sposób prosty i konkretny, ale jednocześnie dający możliwość wyboru. Podpowiada ciekawe rozwiązania i naświetla możliwość realizacji wielu spraw i zadań. Z jej bloga nauczyłam się między innymi „zasady 15 minut”. Często bowiem odpuszczamy sobie tak krótki czas, myśląc, że nic nie damy rady już zrobić. Zapominamy jednak, że są osoby, które czasami mają tylko piętnastominutowe odcinki czasu na pracę i doskonale je wykorzystują. Zasadę tę potwierdził zresztą w jednym ze swych podcastów Dominik Juszczyk (którego też bardzo lubię słuchać). Mówił on między innymi o 10 minutach dziennie, w czasie których można poczytać – w ciągu miesiąca  daje to nam przeczytaną całą książkę. Często nie doceniamy tych krótkich chwil i bezmyślnie tracimy czas, a przecież takie codzienne 10-15 minutowe odcinki mogą nam dać w perspektywie tygodnia czy miesiąca całkiem sporą pulę minut na wykonanie jakiegoś zadania.

 

18 przed 2018

 

Ale wróćmy do naszego wyzwania… Ideą wyzwania „18 przed 2018” jest zebranie się w sobie przed nadejściem nowego roku i dokończenie spraw, które są niezamknięte albo od jakiegoś czasu ciągną się za nami.  Jakie to sprawy? W zasadzie wszystkie, jakie trzeba/można/należy do końca roku zrealizować. Do stworzenia takiej listy warto podejść realistycznie – zastanowić się, co zdążymy zrobić, co jest w tym momencie najistotniejsze, co da nam największy efekt, ewentualnie – przyniesie olbrzymią ulgę, że już mamy tę rzecz za sobą.

 

18 przed 2018

 

Można sobie te sprawy podzielić na kategorie – prywatne, zawodowe, związane z pasjami czy zdrowiem. Sama lista oczywiście nie wystarczy – trzeba teraz zaplanować realizację poszczególnych zadań w taki sposób, aby ukończenie tych zaległych spraw było możliwe w codziennym natłoku obowiązków – a wiadomo, że koniec roku i okres przedświąteczny często jest mocno „zabiegany” i stresujący, więc dokładanie sobie kolejnych zadań do realizacji nie zawsze wyjdzie nam na dobre. Dlatego warto – o czym już pisałam – stworzyć listę realnych zadań, możliwych do zakończenia przed styczniem.

 

Moja lista zadań 18 przed 2018

 

Zachęcona wyzwaniem Eweliny postanowiłam po raz pierwszy stworzyć swoją własną listę „18 przed 2018”. Znalazły się na niej zadania związane z pracą, z rozwojem osobistym i zawodowym, ale też sprawy poświęcone moim pasjom i zainteresowaniom. Moja lista wygląda zatem następująco:

 

18 przed 2018

 

Realizacja zadań

 

Ponieważ wyzwanie ukazało się na blogu Eweliny już na początku listopada, moje lista też wtedy została utworzona. W tym momencie część zadań udało się mi zrealizować, a część – jest właśnie w trakcie realizacji. Tak to wygląda teraz:

 

18 przed 2018

 

Czy uda się zrealizować wszystkie zaplanowane sprawy przed rozpoczęciem 2018 roku? Czas pokaże… Mam jednak nadzieję, że w nadchodzący rok wkroczę bez zaległych spraw i z pewnego rodzaju uporządkowaniem. Będę zresztą o planowaniu roku 2018 jeszcze pisała na blogu – już Was na tę notkę zapraszam. 

 

18 przed 2018

 

Ciekawa jestem, czy ktoś jeszcze zdecyduje się podjąć wyzwanie „18 przed 2018” – podzielcie się w komentarzach swoimi zamierzeniami!

 

6 thoughts on “18 przed 2018

    1. Zgadzam się! W nowym planerze zrobiłam sobie nawet listę zadań „dziesięciominutowych”, aby wypełniać nimi bezproduktywne luki 🙂

  1. Bardzo ciekawy wpis. Szczególnie inspirujący jest dla mnie ten fragment o wykorzystaniu 15 minut. Postaram się wdrożyć w życie. Dzięki! Dobrego tygodnia 🙂

Co o tym myślisz?