Co planuję? O czym marzę?

O swoich hafciarskich planach na 2017 rok pisałam już TUTAJ 🙂 Są one dość skonkretyzowane, mam też nadzieję, że realne i możliwe do spełnienia przynajmniej w 80% 🙂

Przeorganizowałam też znacznie w tym roku sposób swojego wyszywania, ponieważ poprzedni nie w pełni mi odpowiadał. Nie dawał też zamierzonych efektów. Dlatego w tym roku każdemu z zaplanowanych haftów będę poświęcała tydzień – w cyklu pięciotygodniowym (1 – HINDUSKA, 2 – ASIT, 3 – duży haft, 4 – UFO-k, 5 – coś małego, upominek).

Mam oczywiście świadomość, że HINDUSKA i ASIT to hafty długoterminowe i nie ma mowy o skończeniu ich w tym roku. Myślę jednak o postępie w HINDUSCE do ok. 20% (w tym momencie mam 9% całego haftu) oraz o wyszyciu ok. 5-10% ASIT (tego haftu jeszcze nie zaczęłam, mam dopiero część mulin i przygotowaną aidę).

  

Jeżeli chodzi o tzw. duże hafty (nie HAED-y), ale też dość spore prace, zaplanowałam ukończenie w tym roku trzech z nich. Dwa to kontynuacja prac z lat poprzednich (malwy i tęczowa róża), a jeden – ubiegłoroczne wielkie zauroczenie (miechunki). Hafty będą wyszywane przez tydzień (co pięć tygodni). Zajmowała będę się po kolei każdym z nich aż do całkowitego ukończenia (+ oprawa).

      

Jako pierwsze chciałbym dokończyć MALWY (zostało mi w nich do wyszycia ok. 1/3 pracy), następnie będę wyszywała TĘCZOWĄ RÓŻĘ (tutaj pracy jest znacznie więcej, ale wzór wyszywa się dość szybko). MIECHUNKI to całkiem nowy projekt – zajmę się nim jesienią. Mogę na razie zaprezentować postępy w wyszywaniu dwóch pierwszych haftów.

  

Zaplanowałam też dokończenie w tym roku trzech UFO-ków (dla osób, którym obcy jest ten termin planuję w najbliższym czasie wpis temu tematowi poświęcony). Pierwszy z nich to kontynuacja ROZETEK – na 2016 rok zaplanowałam ukończenie ramki – udało się to zrealizować, w tym roku chciałabym wypełnić ramkę rozetkami. Obecnie praca wygląda tak:

   

Drugim zaplanowanym do skończenia UFO-kiem jest mój ELF HALDIR. W ubiegłym roku był to tzw. projekt bieżący, ale poświęciłam na jego wyszywanie tak niewiele dni, że w tym roku zyskał już miano UFO-ka. Mam jednak nadzieję, że to się zmieni. Jest to wzór wykonany na podstawie zdjęcia. Obecnie postępy nad nim wyglądają tak:

  

Nie wiem, czy uda się w tym roku ukończyć trzeciego UFO-ka – ale będę się bardzo starała, gdyż jest to jeden z piękniejszch haftów. Z moim ukochanym motywem na dodatek – PAWIE. Na chwilę obecną wyszyte mam tyle:

  

Co pięć tygodni wyszywała będę małe prace – okładki, zakładki, hafciki na kartki. Zaliczam też tutaj hafty z zabawy SAL-owej, w której biorę udział (pierwszy hafcik mam już gotowy):

  

Oprócz tych wszystkich konkretnych planów mam mnóstwo hafciarskich marzeń – zaliczam tu projekty, które chciałabym wyszyć… Kiedy? Kiedyś… w bliżej niesprecyzowanej przyszłości… Nie wiem, czy mi się uda, ale warto pomarzyć 🙂

     

     

      

    

    

Wy też macie swoje hafciarskie marzenia i plany? Pochwalcie się nimi w komentarzach 🙂

48 thoughts on “Co planuję? O czym marzę?

  1. Aniu, wszystkie Twoje prace wspaniałe! Elfa nie wyszyłabym za nic, za mało kolorów, pogubiłabym się i zanudziła na śmierć 😛 ,dlatego jeszcze bardziej podziwiam. A największy szacun za tak skonkretyzowane plany i już widoczne efekty Twojej twórczej pracy. Jestem pod ogromnym ich wrażeniem!

    1. Wiesz, mało kolorów wyszywa się dokładnie tak samo, jak dużo kolorów 😉 Na pewno dałabyś radę 🙂
      Lubię planować i podsumowywać, ponieważ dzięki temu efekty pracy są bardziej widoczne 🙂 Dziękuję 🙂

  2. Czekam na elfa i w hindusce też postępy są bardzo widoczna,tylko haedy należą do tych robótek które o zgrozo lubią się ciągnąć. Ja mam plan skończyć w tym roku anioła z Jadę bo wstyd się przyznać ale już dwa razy trafił na do do Lidla a zostało mi tak niewiele bo tylko 3 pełne strony do ukończenia. Co to za wzor tej kobiety z pawimi piórami? Bo znajomy ale nie wiem gdzie szukać

    1. Tęskni mi się już za moim elfem, więc chcę się za niego porządnie zabrać… HAED-y są piękne, lecz bardzo pracochłonne niestety 🙁 Może w tym roku skończysz swego anioła? Ta kobieta z piórami kupiona w needleart.pl 🙂 Akurat promocję mieli 🙂

  3. Ależ plany! Z ciekawością będę śledzić postępy w Hindusce i Róży! To moje ulubione i kibicuję Ci przy nich bardzo… A z tych, które może kiedyś… Wiatrak na tle zachodzącego słońca jest magiczny!

  4. Bardzo ambitne masz plany Aniu, ale przy Twoim zorganizowaniu wierzę, że dasz radę – jeśli nie w całości to z pewnością w dużej części.
    Róża to moje marzenie, bo kocham róże, ale niestety ciągle przekładana na przyszłość. Choć mam nadzieję, że jak skończę „sadzić” trzeci las Parolina to się za nią zabiorę.
    Pozdrawiam mroźnie :))

    1. Staram się być tak zorganizowana, bo widzę, że daje to efekty… chociaż nie zawsze się udaje 😉
      Gdy przysiądziesz się do róży – dasz radę! Moja mama wyszyła dwie w ciągu 4 miesięcy, dlatego ja też w tym roku postaram się skończyć swoją 🙂
      Dziękuję 🙂

  5. Ogromne zmiany wprowadziłaś od nowego roku i trzymam kciuki by okazały się strzałem w dziesiątkę 🙂 Sposób wyszywania opracowałaś podobny do mojego-też wyszywam „tygodniami” 🙂
    Urzekły mnie Twoje hafciarskie marzenia-tyle w nich wiatraków wiec trzymam również kciuki za ich spełnienie 🙂
    Ja na ten rok mam trzy priorytety, które przeszły z zeszlego roku:
    1) skonczenie ludzika lego
    2) skończenie hello Kitty
    3) wyszywanie mojego Haed’a ale w tym roku napewno go nie ukończę
    Chciałabym też zacząć coś nowego i dużego-jakiś widok z gór ale zobaczymy jak to wszystko sie ułoży.

  6. Ogrom prac w planach . Jak czytam to zastanawiam się czy ja tak wolno stawiam xxx czy gdzieś marnuję czas.
    Ostatni rząd w planach na zaś to też były by moje marzenia. Piękne, klimatyczne domki pachnące bajką.
    Trzymam kcuki za zrealizowanie chociaż połowy tych planów 🙂
    Pozdrawiam

  7. Aniu plany jak zawsze u Ciebie ambitne ale świetnie zorganizowana i zaplanowana realizacja.
    Z marzeń najbardziej mnie urzekły widoki z wiatrakami ( hihi ciekawe dlaczego ).
    Ja w tym roku planuję po prostu wrócić do haftu i dokończyć minimum 4 UFO – ki a jak będzie to czas pokaże.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Mam nadzieję, że planowanie pozwoli mi na realizację wszystkiego 🙂
      No wiadomo, że wiatraki 🙂
      Fajnie, że wracasz do haftu – na pewno uda Ci się dokończyć zaplanowane UFO-ki 🙂
      Dziękuję 🙂

  8. Ależ ambitna kobita z Ciebie 🙂 Trzymam kciuki 🙂 A z różą to uważaj bo się będziemy ścigać 😉 Już rozrysowałam kanwę. Twoja Mama ma jakiś motorek w rękach, mam prośbę- pokaż nam czasem co Tworzy. Lubię jak o Niej piszesz (pozdrów!)

    1. Róża dopiero po malwach, więc chyba mnie prześcigniesz 🙂 Pozdrowię i zaplanuję jakiś post z Jej pracami 🙂 Dziękuję 🙂

  9. Aniu, życzę Ci realizacji wszystkich hafciarskich palnów i spełnienia marzeń:) Ja też oprócz planów mam hafciarskie marzenia, a są to Pygmy Owl czyli osty z sówką, do kompletu z miechunkami, jak już je będę miała;) Bardzo podoba mi się też dziewczynka z kogutem i z tej serii z gąską. No i jeszcze kilka kart zielnikowych Véronique Enginger.

    1. Mam nadzieję, że po miechunkach uda mi się zrobić te osty, chociaż sam obrazek podoba mi się dużo mniej. Ale warto mieć komplet 🙂 Dziękuję 🙂

  10. Plany ogromne ale i ogromne serce do haftowania więc z pewnością się uda.
    Mi również marzy się ten wiatrak na tle zachodu słońca i mam ogromną ochotę na rozety. Wzór wiatraka posiadam ale rozet niestety nie i nie mogę go znaleźć . Trzymam kciuki za realizację planów. Pozdrawiam.

    1. Rozetki chętnie Ci wyślę 🙂 Mam nadzieję, że ten wiatrak uda mi się wyszyć w przyszłym roku 🙂 Dziękuję 🙂

  11. Plany bardzo ambitne. Niektóre z Twoich wzorów już haftowałam lub mam w planach na bardzo odległe kiedyś. U mnie „na tapecie” dwa ledwo zaczęte HEAD-y, i Sal Tea Time. Na swoją kolej czekają Malwy i konie – obrazek dla córeczki. Tyle jest wiadome. Reszta pozostaje w sferze marzeń 😉
    Pozdrawiam

  12. Projekty są imponujące, a hafty będą piękne. Jestem zauroczona szczególnie elfem. Przy nim można chyba stracić oczy. Zastanawiam się tylko, dlaczego tyle na raz, a nie od początku do końca jeden.

    1. Ponieważ hafty wykonuje się bardzo długo (najczęściej kilka miesięcy), więc jedna praca szybko by mnie znudziła.
      Mam nadzieję, że elfa będzie można w tym roku oglądać skończonego 🙂 Dziękuję 🙂

  13. Aniu trzymam kciuki za skończenie tych pięknych obrazów. Najbardziej podobają mi się malwy, pawie, no i Twój elf:-)))
    Marzeń hafciarskich też mam bardzo dużo, tak na jakieś trzy życia;-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)

  14. Wow, pracy to ci nie zabraknie ;), świetne hafty, to co postanowiłaś na pewno zrobisz. Ja w tym roku walczę z UFO- kami , mam ich sporo :(.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Ja mam ponad 30 UFO-ków, więc ich wykańczanie sobie odpowiednio dozuję, aby się nie zanudzić 🙂
      Dziękuję 🙂

  15. Nawet Twoje minimum jest bardzo ambitne. Trzymam kciuki za powodzenie misji. Moje plany to realizacja jak największej liczby haftów, które posłużą mi do udekorowania domu – nawet kosztem ufo-ków.

  16. Aniu Ty nie dasz rady? Prędzej ja dołoże drugie tyle do UFO-kow. Nie mogę nic planować bo nic z tego nie będzie. HEAD praca długa i czasami żmudna ale jaki efekt i duma 🙂 Plany wspaniałe 🙂

    1. Zacznij czytać Panią Swojego Czasu, planuj wg jej wskazówek i będziesz miała efekty – na 100% 🙂 Wystarczy samodyscyplina 🙂
      Dziękuję 🙂

Odpowiedz na „AndżelaAnuluj pisanie odpowiedzi