„Kto chce zapalać innych…

sam musi płonąć” – te słowa prof. Ludwika Hirszfelda stały się mottem moich działań zawodowych i artystycznych. Niektórzy z Was pewnie wiedzę, że oprócz nauczania (od 22 lat języka polskiego i od prawie 10 – zajęć komputerowych), prowadzę w szkole dodatkowe zajęcia artystyczne, na których staram się zaszczepić w swoich uczniach miłość do rękodzieła. Robię to oczywiście w czasie wolnym, społecznie i całkowicie bezpłatnie – daję zarówno swój czas, jak i materiały.

A co robimy na takich zajęciach?

We wrześniu wprowadziłam dzieciaki w arkana scrapbookingu – ich pierwsze zmagania z papierem zaowocowały zbiorem wspaniałych kartek:

Kolejne zajęcia artystyczne upłynęły nam pod znakiem jesiennego recyklingu – z rolek po papierze toaletowym i strzępków gazet robiliśmy wesołe sówki 🙂

W październiku na zajęciach artystycznych dzieci poznawały podstawy haftu krzyżykowego… dwie godziny mozolnego dzielenia mulin, nawlekania igieł, cofania krzywych i poplątanych ściegów… łzy złości i euforia powodzenia… Chłopcy w stawianiu swych pierwszych krzyżyków radzili sobie równie dobrze, jak dziewczęta 🙂 Na kolejnych zajęciach kończyliśmy swoje haftowane serduszka, a następnie umieszczaliśmy je na kartkach okolicznościowych:

Na zajęciach artystycznych w dniu 8 listopada uczniowie tworzyli swoje pierwsze LO – czworo dziesięciolatków (w tym jeden chłopiec!) i jedna ośmiolatka poradzili sobie z tym bardziej niż wspaniale! Ich LO-sy dorównują pracom doświadczonych dorosłych scraperów! Ponieważ jednak było to pierwsze takie zadanie, zaproponowałam dzieciom pracę do mapki. Nie wszyscy mieli ze sobą zdjęcia (nawet ja go zapomniałam przynieść), ale zamarkowaliśmy sobie miejsce – zdjęcie zawsze można dokleić 🙂 Najpierw wykonywaliśmy mediowe tło (dziękujemy Łukaszowi za pożyczenie farb!) – było przy tym trochę brudzenia rąk, później wybieraliśmy odpowiednie dodatki i układaliśmy kompozycję. Zwieńczeniem zajęć były – jak zawsze – zdjęcia prac, zdjęcia z pracami i zdjęcia przy pracach 🙂 Uczestnicy mogą być naprawdę z siebie dumni!

Na kolejnych zajęciach artystycznych z rolek po papierze toaletowym i kolorowego papieru powstał cały rój wesołych pszczół!

 

 

 

Na grudniowych zajęciach artystycznych uczniowie wykonywali swoje własne kalendarze adwentowe – z pudełek po zapałkach i kolorowych papierów. Wiele z nich miało kształt typowych szafeczek z szufladkami, ale Malwina i Adek skusili się na dużo bardziej skomplikowaną formę. Najdzielniejsza jednak była Julka – jej kalendarz wyróżnia się najbardziej!
W małe szufladki można oczywiście włożyć czekoladki, ciekawiej jednak będzie, gdy ukryjemy w nich karteczki z różnymi zadaniami do wykonania lub pięknymi cytatami – wszystko zależy już od naszej inwencji i pomysłowości 🙂
Nasze kalendarze nie są typowo świąteczne, ponieważ każdy z twórców zamierza później jeszcze wykorzystać, np. jako regalik czy szafeczkę w domku dla lalek 😉 I o to właśnie chodzi!

 

 

Na grudniowych zajęciach artystycznych tworzyliśmy swoje własne szopki – z patyczków do lodów, filcu i kolorowego papieru , Niektóre z nich jeszcze czekają na wykończenie, ale wszystkie są śliczne i wyjątkowe! Jedenaście szopek pojechało na wystawę „Bardo. Szopka 2016” i cały miesiąc były podziwiane przez odwiedzających bardzką Bazylikę. A Oliwia zdobyła 3 miejsce!

 

 

 

Na kolejnych grudniowych zajęciach artystycznych robiliśmy kartki świąteczne – niektóre z nich powędrowały na szkolny konkurs, a inne – zostały wysłane z życzeniami do chorego Patryka…

 

 

Podczas ostatnich grudniowych zajęć artystycznych tworzyliśmy wspólnie wesołe stado reniferów. W końcu ktoś musi pomagać w rozwożeniu prezentów Świętemu Mikołajowi 😉 Oto nasze renifery:

 

 

Początek roku to doskonały czas, aby stworzyć Słoik Dobrych Myśli.
Czym on jest? Miejscem, do którego każdego dnia wieczorem wrzucamy karteczkę z zapisaną jedną pozytywną/radosną/szczęśliwą rzeczą, której doświadczyliśmy tego dnia… Po roku mamy zbiór cudownych chwil – najlepsze lekarstwo na zimowe smutki! Nasi uczniowie tworzyli takie słoiki w styczniu na zajęciach artystycznych – niektóre z nich stały się prezentami dla Babć obchodzących wtedy swoje święto, inne – posłużą za naczynie do zbierania szczęśliwych wspomnień 🙂 A ja postanowiłam skorzystać z inspiracji Agnieszki O. i stworzyłam dla 4b słoik „Nasz Dobry Rok”, do którego będziemy wrzucać klasowe wspomnienia, aby odczytać je wspólnie w ostatni dzień nauki 🙂

 

 

 

Na kolejnych styczniowych zajęciach nasi uczniowie  stworzyli piękne przyborniki na biurko.   Oczywiście znowu recykling! Wykorzystaliśmy rolki po papierze toaletowym i ręczniczkach kuchennych, które ozdabialiśmy w dowolny sposób papierami scrapowymi i innymi dodatkami. Uczestnicy zajęć są oczywiście bardzo dumni ze swoich prac – mam nadzieję, że i Wam się one spodobają 🙂

 

 

 

17 lutego obchodzimy Światowy Dzień Kota! Święto to zostało zapoczątkowane w 1990 roku we Włoszech, aby podkreślić znaczenie kotów w życiu człowieka, niesienie pomocy wolno żyjącym i bezdomnym zwierzętom, które miały kiedyś dom, ale go straciły, a także uwrażliwienie ludzi na często trudny koci los. [za Wikipedia]. Z tej okazji na ostatnich przed zimowymi feriami zajęciach artystycznych robiliśmy mięciutki kotki – z rolek po papierze toaletowym i kolorowego filcu. Nawet najmłodsze uczestniczki zajęć (z klasy 2a) poradziły sobie z tym zadaniem znakomicie i wykonały prześliczne prace. Patrzcie i podziwiajcie!

 

 

Na ostatnich zajęciach artystycznych gościliśmy  panią Agnieszkę, która wprowadziła uczestników zajęć w tajniki haftu matematycznego. Zanim jednak zaczniemy podziwiać prace uczestniczek, czeka nas trochę teoretycznej wiedzy na ten temat: „Początki haftu matematycznego sięgają końca XIX wieku, kiedy nauczycielka Mary Everest Boole chciała swoim uczniom ułatwić zrozumienie matematyki, a konkretnie geometrii. Za pomocą kolorowych sznurków tłumaczyła linie krzywe. Jak to zwykle bywa – z jednego narodziło się drugie i tak matematyka stała się inspiracją dla haftu. Haft matematyczny to bowiem nic innego, jak wyszywanie geometrycznych i przestrzennych form z takim użyciem kolorów i kształtów, by tworzyły niepowtarzalną całość. Początkowo haftowano na gwoździach wbitych w deskę lub dyktę, które były pokryte aksamitem. Gwoździe wbijano w ten sposób, aby tworzyły schemat obrazka – najpierw były to przede wszystkim żaglowce i geometryczne formy, później, w miarę rozwoju czasu zaczęto haftować i inne kształty. Podstawą haftu na gwoździach jest porządek i symetria – krótkie odcinku sznurków tworzą złudzenie optyczne w postaci kół, fali czy elips, a tak naprawdę są to proste odcinki umieszczone stycznie do siebie pod różnymi kątami. Ich tworzenie oparte jest na prostych zasadach matematycznych, których znajomość wystarczy do wymyślenia wzoru. Z czasem gwoździe zastąpiono igłami, a deski kartkami papieru. Obecnie haft matematyczny przede wszystkim tworzony jest na tekturkach, które dziurkuje się albo zwykłą igłą, albo specjalnym narzędziem na nakłuwania. Do haftowania używana jest mulina, którą należy rozdzielić na pojedyncze nitki. Co ważne nie stosuje się w nim żadnych węzełków czy supełków – wszystkie nitki są przyklejane do tekturki za pomocą taśmy klejącej tak, aby spodnia część haftu była jak najbardziej gładka. Mimo że materiały się zmieniły, to zasady pozostają te same, więc spokojnie można próbować haftować zarówno na drewnie, jak i na tekturze.” [źródło] A teraz zapraszam na sesję zdjęciową z naszych lutowych zajęć!

 

 

 

 

 

Mam nadzieję, że nasze prace zainspirowały Was do własnej twórczości. Jeśli macie jakieś własne pomysły na zajęcia tego typu, podzielcie się nimi w komentarzach – bardzo chętnie z nich skorzystamy podczas kolejnych godzin zajęć 🙂

 

***

 

Drodzy Komentatorzy! Pamiętajcie, aby zostawić adres swojego miejsca w sieci – bardzo chętnie Was tam odwiedzę :)🙂

Share This:

14 Comments

  1. Eda

    Aniu, wykonujesz wielką i piękną pracę z dziećmi. Czuć w każdym Twoim słowie, że sprawia Ci to radość i satysfakcję:) A dzieciaki, dzięki Tobie uczą się fajnych rzeczy i jakie piękne prace tworzą. Pozdrawiam:)

  2. Aniu, taki Nauczyciel to skarb!
    Wspaniale inspirujesz swoich uczniów, wzniecasz i pielęgnujesz w nich miłość do rękodzieła – robienia rzeczy od serca.
    Możesz też pobawić się filcem, np. szycie maskotek delikatnie wypchanych ocieplinką i ozdobionych guziczkami, kokardkami, kwiatuszkami…

    1. Anna Kurtasz

      Dziękuję 🙂 A ja szkołę wspominam z sentymentem – to właśnie na ZPT wyszywałam, szydełkowałam i robiłam misia Yogi chodzącego na korku. Dlatego chcę to samo pokazać swoim dzieciom 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *