W przedziwnym mieszkam ogrodzie…

W przedziwnym mieszkam ogrodzie,

Gdzie żyją kwiaty i dzieci

I gdzie po słońca zachodzie

Uśmiech nam z oczu świeci.

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

Wodotrysk bije tu dziwny,

Co śpiewa jak śmiech i łkanie;

Krzew nad nim rośnie oliwny

Cichy jak pojednanie.

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

Różom, co cały rok wiernie

Kwitną i słodycz ślą woni,

Obwiązujemy lnem ciernie,

By nie raniły nam dłoni.

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

Żywim rój ptaków, co budzi

Ze snu nas rannym powiewem,

Ucząc nas iść między ludzi

Z dobrą nowiną i śpiewem.

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

I mamy ule bartnicze,

Co każą w pszczół nam iść ślady

I zbierać jeno słodycze

Z kwiatów, co kryją i jady.

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

I pielęgnujem murawę,

Plewiąc z niej chwasty i osty,

By każdy, patrząc na trawę,

Duszą, jak trawa, był prosty.

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

 

W przedziwnym mieszkam ogrodzie...

W dzisiejszym wpisie wykorzystałam wiersz Bolesława Leśmiana „Ogród przedziwny” oraz prywatne zdjęcia naszego ogrodu z różnych okresów.

 

40 Comments

  1. Małgosia

    Jesteś Aniu szczęściarą 🙂 przysiadłam na chwilę na tej świeżo skoszonej trawie i raz jeszcze przeczytałam ulubioną poezję Leśmiana 🙂 uściski ! Czy u Was też taki żar z nieba leci?

Co o tym myślisz?