MAJ… w zdjęciach :)

Koniec miesiąca to zawsze dylematy… dziś 101 zdjęć przede mną… 101 tych najważniejszych, wybranych, przefiltrowanych, bo przecież zdarza mi się i 400 robić codziennie na ogródku, gdyż każdy dzień jest szczególny, a każda chwila warta uwiecznienia… I gdy już wybiorę te najwspanialsze, najpiękniejsze, pokazujące najważniejsze momenty mijającego miesiąca, to jak ograniczyć ich ilość do mizernych 10? Spróbuję… Zapraszam na MAJ… w zdjęciach 🙂

 

Zima czy wiosna?

Już dawno nie mieliśmy tak chłodnej wiosny, jak w tym roku. W zasadzie straciliśmy już nadzieję na jej nadejście, tym bardziej, że dzień przed majówką zobaczyliśmy po obudzeniu taki widok:

MAJ... w zdjęciach :)

 

Majówka!

 

Cieszyłam się, że nie zdążyliśmy jeszcze zmieć opon na letnie, bo chyba bym wtedy do pracy nie dotarła. Na szczęście śnieg stopniał do wieczora i długi majowy weekend był już słoneczny, chociaż nieco chłodny. Przeznaczyłam go na sprzątanie pracowni oraz realizację zamówień komunijnych 🙂

MAJ... w zdjęciach :)

MAJ... w zdjęciach :)

Praca, praca, praca…

 

Na sprawy zawodowe staram się znaleźć czas jedynie podczas pobytu w szkole – jeszcze nie do końca mi to wychodzi, ale bardzo nad tym pracuję 🙂

MAJ... w zdjęciach :)

Dookoła maj uświęca ogrody!

 

W domu za to odpoczywam i zachwycam się otaczającym światem 🙂 A jest się czym zachwycać, gdyż maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku! Kocham go za kwitnące jabłonie (w tym roku podziwiamy pierwsze kwiatki na naszej cudownej dzikiej jabłonce!), żółte pola rzepaku, zachwycające zachody słońca i – upragniony od lat, wreszcie kwitnący w naszym ogródku w pełni – głóg dwuszyjkowy! 🙂

MAJ... w zdjęciach :)

MAJ... w zdjęciach :)

Maj to też cudownie pachnący bez…

MAJ... w zdjęciach :)

Nowości i zmiany 🙂

W naszym ogródku ciągłe zmiany – od kilku dni na miejscu starej forsycji stoi piękna latarnia przywieziona z Ruska…

MAJ... w zdjęciach :)

 

Kocie sprawy 😉

Koty też się tutaj dobrze czują – przede wszystkim mocno opiekują się Marcina liliami 😉

MAJ... w zdjęciach :)

A droga wiedzie w przód i w przód…

A my nadal spacerujemy… Najbardziej lubię, gdy chodzimy na pola – teraz wyglądają najpiękniej! A ja niedawno pobiłam wszelkie z możliwych rekordów – udało mi się przejść ponad 3 km! Jestem ogromnie szczęśliwa!

MAJ... w zdjęciach :)

Czekam na czerwiec, a Wy?

32 Comments

  1. Piękne wspominajki. Ja także uwielbiam maj. Poza tym, że jest to przepiękny miesiąc, w którym przyroda na całego budzi się do życia, to jest do miesiąc Dnia Matki i naszej rocznicy Ślubu i od kilku już lat miesiąc naszych przecudnych urlopów 🙂 Serdeczności!

  2. Nie na darmo mówimy, że najpiękniejszym miesiącem w roku jest maj właśnie. Pola rzepakowe są tak cudne, że trudno od nich wzrok oderwać. W tym roku miałam okazję podróżować po Polsce i podziwiać żółte pola. Widoki nie do zapomnienia.

  3. Wspomnienia zatrzymane na zdjęciach są super pamiątką mijającego czasu… pole rzepaku przepiękne, reszta zdjęć też super. Staram się robić jak najwięcej zdjęć każdego dnia, a gdy muszę wybrać kilka to jest ból głowy, które będzie najlepsze, najciekawsze i najlepiej oddaje moment chwili. Uwielbiam maj za konwalie, bzy i kwitniące drzewa… a w czerwcu wybieramy się nad polskie morze i już odliczam dni … 🙂 Pozdrawiam

    1. Anna Kurtasz

      Dla mnie to wybieranie jest najgorsze, bo robię zdjęcia praktycznie w każdej chwili i wiele jest dla mnie najważniejszych… ale staram się 🙂
      Ogromnie zazdroszczę wizyty nad morzem, bo już chyba nigdy go nie zobaczę… a czerwiec to dla mnie najbardziej wyczerpujący miesiąc w roku.

  4. Oj, tak, początek maja przerażał swoim chłodem, ja majówkę spędziłam w większości pod kocem ;/ Na szczęście to już za nami, wreszcie mamy ciepłe słoneczko, kwiaty … 🙂 Moja pracownia jeszcze czeka na porządki wiosenne, może znajdę na to czas pod kolej czerwca… ech 🙂 Świetny kubeczek ^^

  5. Wow! Po takich polach to i ja bym się przebiegła, cudownie! A lilie jakie wielkie. U mnie takie miniaturki, nie mogą się przebić… chyba je jakaś zaraza dopadła…
    Buziaki!
    Zazdroszczę latarni….

    1. Anna Kurtasz

      Nasze lilie może i wysokie, ale bardziej przez to narażone na złamanie przez koty, które uwielbiają w nich biegać 🙂
      Latarnia kupiona w sklepie ze starociami (meblami i artykułami z Niemiec).

  6. Chciałabym się przejść taką drogą wśród pól rzepaku. Też kocham maj. To miesiąc, w którym się urodziłam.

    Aniu masz piękną pracownię, tylko pozazdrościć 🙂 a kotek cudny. Też będę miała 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

Co o tym myślisz?