Przystanek… Jurandów :)

Dzielnica Kłodzka, w której mieszkam, to JURANDÓW.

„Jurandów (Goszyce) (niem.: Hassitz) – historyczna dzielnica Kłodzka, położona w północno-wschodniej części miasta na prawym brzegu brzegu Nysy Kłodzkiej, będąca w przed 1890 r. samodzielną wioskąhrabstwie kłodzkim.

Jurandów leży w północno-wschodniej części Kłodzka, na północ od centrum. Na południu jego granice wyznacza dworzec Kłodzko Główne, na północy droga krajowa nr 8, a na południu Owcza Góra. Poprzez rzekę sąsiaduje po lewej stronie z Ustroniem. Od centrum miasta oddalony jest o około 2 km na północny wschód.

Jurandów leży nad Nysą Kłodzką na wysokości ok. 290-330 m. Z wyższych punktów roztaczają się ładne widoki na miasto i jego okolice. Spore tereny zajmują użytki rolne, w tym ogródki działkowe.

W okolicy Jurandowa występują złoża chalkopirytów.

Ludność Jurandowa na przestrzeni stuleci kształtowała się w następujący sposób:

Ze względu na korzystne położenie oraz dość bliskie sąsiedztwo Kłodzka osada nie wyludniła się i posiadała ustabilizowaną sytuację ludnościową z wyraźną tendencją wzrostową. Pozostałe dane na temat liczby ludności, w związku z tym, że została ona przyłączona do Kłodzka podawane są wraz z jego liczbą mieszkańców.” [źródło tekstu i zdjęć]

 Jurandów jest bardzo starą osadą – na terenie dzisiejszego szpitala znaleziono osadę kultury łużyckiej (ceramikę, półziemianki i cmentarzysko). W IX – XII wieku istniała tu osada wczesnośredniowieczna, o czym świadczą odkrycia archeologiczne (fragmenty murowanej budowli – być może wieży obronnej).
Średniowieczna wieś z czasem zmieniła się w podmiejską osadę, a później – po wybudowaniu na jej terenie dworca kolejowego – została przyłączona do miasta (1890 r.)

Wybudowano tu szpital, następnie nowe budynki mieszkalne… ciekawostkę stanowią losy obecnego Zespołu Placówek Socjoterapeutycznych oraz pałacu Goszyce, który już nie istnieje… postaram się o nich napisać niebawem.

W latach 70. XX w. rozpoczęto realizację budowy obwodnicy z wiaduktem. Rozbudowano szpital i wzniesiono tez kilka nowych obiektów magazynowych i usługowych.

W lipcu 2012 r. rozpoczęto wznoszenie w dzielnicy nowego osiedla zwanego od ulicy Warty, złożonego z trzech bloków mieszkalnych, którego inwestorem jest firma Virtuvion. Niestety, powstał do tej pory tylko jeden budynek – powodem jest prawdopodobnie brak funduszy.

Na terenie Jurandowa znajduje się Zespół Szkół Integracyjnych im. Jana Pawła II, w którego skład wchodzi: Szkoła Podstawowa nr 2 oraz Gimnazjum nr 3. Kształcą się w nim dzieci i młodzież w wieku 7-16 lat. Dyrektorem zespołu szkół jest mgr Iwona Banyś. Po ukończeniu ZSI młodzież kontynuuje w zdecydowanej większości naukę w szkołach średnich położonych w centrum miasta. Szkoła jest inicjatorem działań kulturalnych na terenie dzielnicy. Mieści się w niej też biblioteka.

Na Jurandowie znajduje się katolicka parafia Niepokalanego Poczęcia NMP, która obejmuje swoim zasięgiem również okoliczne wioski. Została ona utworzona w 1947 r., z wydzielenia z parafii Wniebowzięcia NMP. Jej siedziba znajduje się na terenie szpitala.

Parafia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Kłodzku – rzymskokatolicka parafia położona w metropolii wrocławskiej, diecezji świdnickiej, w dekanacie kłodzkim. Administratorem parafii jest ks.Krzysztof Doś. Z parafii tej i ościennych zostanie niedługo wyłączony obszar pod nową parafię w dzielnicy Kłodzka pozbawionej kościoła tzw.Owczej Górze.

Do ważniejszych zakładów znajdujących się na terenie Goszyc zaliczyć możemy Autokompleks, znajdujący się przy ul. Warty oraz Polskie Koleje PaństwoweA-Vistę, przy ul. Dworcowej.

Na Jurandowie znajduje się obwodnica północna Kłodzka z wiaduktem drogowym, który w latach 70. był najdłuższą tego typu budowlą w Polsce.

Niebawem postaram się napisać o innych ciekawostkach z mojej dzielnicy.

***

Drodzy Komentatorzy! Pamiętajcie, aby zostawić adres swojego miejsca w sieci – bardzo chętnie Was tam odwiedzę 🙂

10 Comments

    1. Anna Kurtasz

      Niestety nie – pochodzi z Wikipedii, tak, jak podlinkowałam na końcu. Tylko niektóre zdjęcia w tym wpisie są moje. Uważam, że w najbliższej okolicy można znaleźć wiele ciekawych obiektów – wystarczy dobrze poszukać 🙂

  1. MS

    Zgadzam się z Tobą. Kiedy przyjechałam do północnej Anglii, wydawało mi się,że zamieszkałam w najmniej atrakcyjnym regionie kraju. Może szału nie ma, ale warto czasami pupę ruszyć z fotela, wyść poza płot, a wtedy można odkryć bardzo dużo ciekawych i ładnych miejsc :). Pozdrawiam

Co o tym myślisz?