Wiatraki, których już nie ma…

Wiatraka się nie buduje, nie wznosi się. Wiatrak zostaje powołany, bierze początek albo przychodzi. Budować można dom, stodołę, oborę, to, co stoi nieruchomo. Wiatrak porusza się, chodzi, pracuje, wydaje dźwięki, mówi, gra, muzykuje, zawodzi, niedomaga, choruje, gniewa się, odpoczywa, śpi. Wiatrak żyje, czuje. Jest jak człowiek i tak jak nie ma takiego samego człowieka, tak nie ma takiego samego wiatraka. Każdy wiatrak ma swój charakter jedyny i niepowtarzalny. Ojcem wiatraka jest cieśla i on zawsze potwierdza to znakiem. Wiatrak odchodzi lub ginie, a tam gdzie pracował, pozostaje jego mogiła.

(Jan Święch, „Tajemniczy świat wiatraków”)

 

Te już umarły…

 

MOKRONOS

Wiatraki, których już nie ma...

Gdy gdzieś się wybieramy, staram się lokalizować wiatraki w najbliższej okolicy i tak dopasować trasę podróży, aby zobaczyć ich jak najwięcej.
 
Podczas wrześniowego wyjazdu do Łuszczanowa także nadłożyliśmy drogi, ponieważ chciałam sfotografować pięć nowych koźlaków.
Niestety, tego w wiosce Mokronos już nie udało mi się obejrzeć 🙁

„Wiatrak w Mokronosie znajduje się na skraju wsi. Według zachowanej na belce mącznej daty, wiatrak pochodzi z 1757 r. Do Mokronosa przeniesiony został z oddalonego o 2,5 km Gościejewa przez pradziadka obecnego właściciela Józefa Chałupniczaka. Wiatrak jest typowym koźlakiem, a zachowany napis wycięty kursywą brzmi: „Anno 1757 die 19 aprilis loman Iwan”. 17. października 2009 r. wiatrak uległ zawaleniu w skutek nadmiernej wilgoci po obfitych opadach deszczu. Obecnie oglądać można jednie pozostałości w postaci bali i desek.” 

Ostatnie zdjęcie i informacje znalazłam TUTAJ.

 

PYZDRY

Wiatraki, których już nie ma...

Wiatraki, których już nie ma...

Wiatraki, których już nie ma...

Wiatraki, których już nie ma...

 

Podczas czerwcowego poszukiwania wiatraków dotarłam do Pyzdr

Swoistym ewenementem miasta były jeszcze kilka lat temu aż trzy koźlaki stojące przy ulicy Szybskiej. Niestety, można je oglądać już tylko na zdjęciach archiwalnych – do dnia dzisiejszego zachował się tylko jeden, a i on jest już dość zniszczony…

Koźlaki pochodziły z XVIII i XIX wieku.

 
Wiatrak oglądałam i fotografowałam 11 czerwca 2016 roku.

RATAJE

Wiatraki, których już nie ma...

Wiatraki, których już nie ma...

Wiatraki, których już nie ma...

W niedalekim sąsiedztwie Pyzdr leży mała wieś Rataje. To w niej właśnie znajdował się niezwykły wiatrak – zniszczony bardzo – przez lata przypominający swym wyglądem chatkę na kurzej łapce… 

Niestety, wiatraka już nie ma, runął pewnego słonecznego dnia… jego losy pięknie opisano na stronie Stowarzyszenia SAKWA – TUTAJ
 
Mogłam sfotografować jedynie miejsce, w którym się znajdował 🙁
 
Wieś Rataje odwiedziłam 11 czerwca 2016 roku.

 

PIETRZYKÓW

Wiatraki, których już nie ma...

Wiatraki, których już nie ma...

Wiatraki, których już nie ma...

Ze wsi Rataje udaliśmy się do Pietrzykowa. 
 
Tam też już po wiatraku niewiele zostało… 
 
Mogliśmy jedynie sfotografować miejsce, gdzie kiedyś się znajdował 🙁
 
 
Wieś Pietrzyków odwiedziłam 11 czerwca 2016 roku.

 

PIESZYCE

Wiatraki, których już nie ma...

Podczas wędrówek spotykamy różne wiatraki… 
… a czasem nawet zostajemy przez nie mocno oszukani 😛
 
Tak też stało się jesienią 🙂
 
Podczas przeglądania fejsbukowej strony Telewizji Sudeckiej natknęłam się na takie zdjęcie:
 
Wiatraki, których już nie ma...
 
Oniemiałam z zachwytu! 
 
Jak to? Przecież zwiedziłam już wszystkie okoliczne „holendry”! Jakim cudem zatem tak piękny umknął mojej uwadze? Wydało mi się to wręcz niemożliwe, postanowiłam sprawdzić. Oczywiście nie wybierałam się natychmiast w okolice Dzierżoniowa, ale od czego mapy Google?
 
Niestety, wirtualna wędrówka szybko pozbawiła mnie złudzeń…
 
Wiatrak – owszem – był, ale…
 
 Wiatraki, których już nie ma...
 
… był to prostu umiejętnie (i w wielce artystyczny sposób) sfotografowany zwykły (chociaż dość spory) wiatrak ogrodowy 🙂
 
Podczas październikowej wędrówki przejeżdżaliśmy jednak przez Dzierżoniów, mogłam więc zweryfikować naocznie swoją pomyłkę 🙂
 
A na koniec ciekawostka – bardzo mocno związana z tematem tej notki – jak robić zdjęcie, aby „oszukać” oglądającego: TUTAJ – polecam! 🙂
 
„Oszukany” wiatrak pomiędzy Pieszycami a Dzierżoniowem oglądałam i fotografowałam 12 października 2014 roku.
 

4 thoughts on “Wiatraki, których już nie ma…

Co o tym myślisz?