O mojej miłości do wiatraków słów kilka…

Moja wielka miłość do wiatraków rozpoczęła się w czasach dzieciństwa – jeździliśmy do Łuszczanowa i często spacerowaliśmy do starego, rozwalonego wiatraka, stojącego wśród pól za wsią…

 

Tak wyglądał wtedy:

wakacje 1991 rok

 

wakacje 1996 rok


 

 

[źródło zdjęcia]

Obecnie wiatrak został odrestaurowany i postawiony na pagórku za szkołą. Obok zbudowano wiatę z piecem chlebowym. Całość tworzy tzw. Dom Chleba i będą w nim organizowane różnorakie imprezy. Otwarcie nastąpiło w roku 2011.

 

lipiec 2011

 

sierpień 2012

maj 2013

lipiec 2013

październik 2013

maj 2014

czerwiec 2016

P6110888.JPG

 

Czy w Waszych okolicach znajdują się jakieś wiatraki? Napiszcie mi o nich, bo bardzo chętnie bym je odwiedziła!

***

Drodzy Komentatorzy! Zostawcie mi proszę adres swojego miejsca w sieci, abym także mogła wpaść do Was z wizytą 🙂

 

19 Comments

  1. Cudowny wiatrak, cudownie uratowany 🙂 a miłością do wiatraków zarażasz teraz innych-ja już złapałam bakcyla…a już w niedzielę u mnie na blogu będziesz mogła zobaczyć ruiny wiatraka, które odwiedziłam w maju (trochę czekał na publikację 😛 ).

  2. MS

    Hej Aniu, Ty dobrze wiesz,że dzięki Tobie i ja zaczęłam szukać w swojej okolicy wiatraków. Niestety większość z nich znajduje się na prywatnych posesjach a ja jakoś odwagi nie mam, aby ludziom do domów zaglądać ;). Bardzo się cieszę,że ktoś zadbał o „Twój” wiatrak. A wiesz,że mój pierwszy naparstek , kupiony w 2009 roku ma właśnie kształt wiatraka? Pozdrawiam

    1. Anna Kurtasz

      Dobrą stroną jest to, że wiatraki na prywatnych posesjach są bardziej zadbane. Nasze to państwowe zabytki, więc… stoją w ruinie 🙁 Czasami tylko ktoś zadba o wiatrak i go odnowi – są to bowiem ogromne koszty (ok. 350 tys. zł).
      Czyli to musiał być jakiś znak 😉
      Ja za to do tej pory nie mogę zapomnieć Twojego tortu! W kształcie naparstka w kształcie wiatraka 🙂 🙂 🙂

Co o tym myślisz?