Wiatraki holenderskie na Ziemi Ząbkowickiej :)

Wiatraki holenderskie na Ziemi Ząbkowickiej  – kupa gruzu?   Jaki wariat jedzie prawie 100 km, aby zobaczyć kupę gruzu? Tylko ja, czy ktoś jeszcze jest do tego zdolny? Z tą kupą gruzu to przesada, ale często zdarza nam się  przejechać sporo kilometrów, aby zobaczyć – i sfotografować – jakieś ciekawe wiatraki. Dziś zatem tematem mojego wpisu będą wiatraki holenderskie na Ziemi …

Haftowana „Bitwa pod Grunwaldem”

  Dzieło Mistrza Jana!   Planowałam na dziś całkiem inny wpis, ale postanowiłam go przełożyć, aby zaspokoić ciekawość pytających o dzieło, jakim jest haftowana „Bitwa pod Grunwaldem”, prezentującą sceny jednej z największych średniowiecznych bitew Europy, która miała miejsce 15 lipca 1410 roku pomiędzy wojskami Zakonu Krzyżackiego, a zjednoczonymi  siłami Polski i Litwy oraz posiłkami ruskimi, mołdawskimi, czeskimi i tatarskimi.  Obraz Jana …

Kłodzkie ZOO :)

Ogród zoologiczny w Kłodzku? 😉   Kłodzkie ZOO… A jest takie?  No tak, wiem oczywiście, że w naszym mieście Kłodzku nie ma ogrodu zoologicznego, ale zwierzątek na ulicach – całkiem sporo 😉 O ile oczywiście dobrze się ich poszuka…   Przedstawiam zatem kłodzkie ZOO:     Półleżący jeleń zamieszkał nad apteką w kamienicy przy Placu Bolesława Chrobrego 5.     …

Moje małe radości :)

Co Wam daje szczęście? Podróże? Możliwość kupowania drogich przedmiotów? Czy raczej filiżanka dobrej kawy? Marzycie o wielkim szczęściu, które od lat nie chce nadejść, czy raczej doceniacie piękno zwykłej codzienności? Dziś pokażę Wam, czym są Moje małe radości 🙂   Dawniej…   …dużo podróżowałam. Udało mi się zwiedzić Paryż, Wenecję, kilka razy Pragę. Byłam w Dreźnie, Bibione, Trieście, …

Nuda czy szaleństwo?

Ponieważ maj ma 31 dni, zgodnie z moimi wcześniejszymi planami otrzymujecie post bonusowy 🙂 A o czym dziś Wam opowiem? Cofniemy się o ładnych parę lat, aby przypomnieć nasze podróżnicze „szaleństwo” 🙂   Dawno, dawno temu…   … a dokładnie w sierpniu 2011 roku zdarzyło mi się trochę poszaleć za kierownicą 😉 Czytelnicy mojego starego bloga wiedzą o kłopotach z moim …

MAJ… w zdjęciach :)

Koniec miesiąca to zawsze dylematy… dziś 101 zdjęć przede mną… 101 tych najważniejszych, wybranych, przefiltrowanych, bo przecież zdarza mi się i 400 robić codziennie na ogródku, gdyż każdy dzień jest szczególny, a każda chwila warta uwiecznienia… I gdy już wybiorę te najwspanialsze, najpiękniejsze, pokazujące najważniejsze momenty mijającego miesiąca, to jak ograniczyć ich ilość do mizernych 10? Spróbuję… Zapraszam na MAJ… w …

KWIECIEŃ… w zdjęciach :)

Nadszedł dzień mojego najbardziej ulubionego wpisu… i najtrudniejszego zarazem! Po przejrzeniu kilkudziesięciu katalogów i wstępnej selekcji zostały… 73 zdjęcia! Jak zmniejszyć ich liczbę do 10? 😉 Przecież każdy dzień jest ważny… każda chwila… co w takim razie liczyło się dla mnie najbardziej? Spacery z Pestką stają się coraz dłuższe, mogę chodzić trochę dalej, chociaż nadal bardzo powoli …

Kręcą, kołują, skrzypią i kręcą…

W wiatry wplątane czarne ich ręce chmury wełniste szarpią i drą. Kręcą, kołują, skrzypią i kręcą, głuszą krakania kruków i wron. Ramię okropne macha i macha, piersiom drewnianym braknie już tchu, wierzby kudłate pędzą w przestrachu, bledną chałupy w czapach ze mchu. Kręcą, kołują, wiercą, chrobocą, wre czarnoksięski trzepot ich rąk, drogę torują wiatrom i nocom, włóczą za włosy mgły …

Zaczęło się od snu…

Pewnej nocy miałam sen. Piękny, sentymentalny, ale jednocześnie trochę przerażający… Temat? Tak naprawdę nic nadzwyczajnego. W Kłodzku przy ulicy Połabskiej przez wiele lat działało kino „Aurora”. „Zostało założone w 1945 roku po przejęciu Kłodzka przez polskie władze jako jedno z pierwszych tego typu placówek powstałych na Dolnym Śląsku po zakończeniu II wojny światowej. Początkowo nosiło ono nazwę kina Warszawa i podlegały …

MARZEC… w zdjęciach :)

Czy wiecie,że ten wpis należy do moich ulubionych? Cały miesiąc czekam właśnie na niego, bo wiąże się z przeglądaniem zdjęć (a czasami są ich tysiące!), przypominaniem sobie miłych chwil mijającego miesiąca, selekcją wydarzeń… – przed przystąpieniem dopisania miałam 27 NAJWAŻNIEJSZYCH zdjęć i musiałam mocno się natrudzić, aby zostawić tylko 10 – a na koniec pisaniem o tym, co było dla …