Przystanek Kłodzko

KWIECIEŃ… w zdjęciach :)

Nadszedł dzień mojego najbardziej ulubionego wpisu… i najtrudniejszego zarazem! Po przejrzeniu kilkudziesięciu katalogów i wstępnej selekcji zostały… 73 zdjęcia! Jak zmniejszyć ich liczbę do 10? 😉 Przecież każdy dzień jest ważny… każda chwila… co w takim razie liczyło się dla mnie najbardziej? Spacery z Pestką stają się coraz dłuższe, mogę chodzić trochę dalej, chociaż nadal bardzo powoli – to już się raczej nie zmieni… Pewnego … Czytaj dalejKWIECIEŃ… w zdjęciach 🙂

Kartki przez cały rok – kwietniowe karteczkowe zabawy!

Kartki przez cały rok – kwietniowe karteczkowe zabawy! Na początek prezentacja kwietniowych kartek, wykonanych w ramach zabawy „Kartki przez cały rok”. Oto one: Wytycznymi na kwiecień były: żłóbek, miś, w kształcie jaja i wg mapki 🙂 A oto prezentacja pojedynczych kartek: 1.Miś – u mnie miś zamieszkał w pudełeczku z okazji chrztu świętego dla małego Natana 🙂 2.Kartka wg mapki – wykonałam tutaj wielkanocną 😉 3.W kształcie jaja – … Czytaj dalejKartki przez cały rok – kwietniowe karteczkowe zabawy!

Filmowo… – kwiecień 2017

Oglądam… seriale przeważnie – wyszywając lub obrabiając wieczorami zdjęcia pudełeczek 🙂 A co takiego widziałam na przełomie marca i kwietnia? – DR HOUSE – sezon 7, 8 – ost. – HOBBIT 1, 2 – POGROMCY MITÓW – sezon 3 – BUFFY – sezon 3, 4 Nie,nadal nie udało mi się być w kinie 🙁 *** Drodzy Komentatorzy! Pamiętajcie, aby zostawić adres … Czytaj dalejFilmowo… – kwiecień 2017

A…B…C…? Nie! ATC :)

Co oznaczają te trzy dziwne literki? ATC to skrót pochodzący z języka angielskiego. Oznacza Artist Trading Cards, czyli ręcznie robione karty kolekcjonerskie. ATC mają ściśle określone wymiary – 2,5×3,5 cala, czyli 6,5×9 cm. To ważne! Tę przestrzeń należy ozdobić z jednej strony w dowolny sposób (przyklejając, wydzierając, malując…), a na drugiej stronie zamieścić podstawowe dane (temat karty; jej numer – gdy na przykład wykonujemy kilka kart … Czytaj dalejA…B…C…? Nie! ATC 🙂

Książkowo… – kwiecień 2017

Przełom marca i kwietnia to pięć kolejnych przeczytanych książek – oto one: – Magdalena Kostyszyn – “Ch…owa Pani Domu” (19/52) – Krystyna Sienkiewicz – “Haftowane gałgany” (20/52) – Virginia C. Andrews – “A jeśli ciernie” (21/52) – Ola Budzyńska – “Jak zostać Panią Swojego Czasu. Zarządzanie czasem dla kobiet” (22/52) – Jarosław Jankowski – “Antek. Spełnione marzenie” … Czytaj dalejKsiążkowo… – kwiecień 2017

Pudełeczka z okazji Pierwszej Komunii Świętej :)

Wiosna to moja ulubiona pora roku. A niedawno rozpoczął się mój ukochany miesiąc – kwiecień! To czas, kiedy rozkwitają drzewka owocowe! Uwielbiam spacerować po okolicy i jeździć na wycieczki “bocznymi drogami”, przez wioski i upajać się pięknem oraz zapachem kwitnących drzew. Ale białe tygodnie to przecież nie tylko drzewa – to także czas pierwszych komunii! Pora zatem pomyśleć o pamiątkach przygotowywanych z tej okazji dla dzieci. Najczęściej spotyka się je właśnie w bieli, czasem pojawia się … Czytaj dalejPudełeczka z okazji Pierwszej Komunii Świętej 🙂

Kręcą, kołują, skrzypią i kręcą…

W wiatry wplątane czarne ich ręce chmury wełniste szarpią i drą. Kręcą, kołują, skrzypią i kręcą, głuszą krakania kruków i wron. Ramię okropne macha i macha, piersiom drewnianym braknie już tchu, wierzby kudłate pędzą w przestrachu, bledną chałupy w czapach ze mchu. Kręcą, kołują, wiercą, chrobocą, wre czarnoksięski trzepot ich rąk, drogę torują wiatrom i nocom, włóczą za włosy mgły sponad łąk. Wory obłoków sypią … Czytaj dalejKręcą, kołują, skrzypią i kręcą…

UFO… zidentyfikowane ;)

UFO to z angielskiego “unidentified flying object”, czyli niezidentyfikowany obiekt latający 🙂 Termin ten przyjął się jednak  w świecie robótkowym, także w hafcie na określenie nieukończonej (z różnych powodów) pracy, odłożonej, do której ciężko nam wrócić w natłoku codziennych spraw i nowych projektów… Hafciarskie/robótkowe UFO to UnFinished Object 🙂 Podczas długich lat haftowania nazbierało mi się sporo UFO-ków… do jednych czasem wracam, kończę, inne – czekają … Czytaj dalejUFO… zidentyfikowane 😉

Zaczęło się od snu…

Pewnej nocy miałam sen. Piękny, sentymentalny, ale jednocześnie trochę przerażający… Temat? Tak naprawdę nic nadzwyczajnego. W Kłodzku przy ulicy Połabskiej przez wiele lat działało kino “Aurora”. “Zostało założone w 1945 roku po przejęciu Kłodzka przez polskie władze jako jedno z pierwszych tego typu placówek powstałych na Dolnym Śląsku po zakończeniu II wojny światowej. Początkowo nosiło ono nazwę kina Warszawa i podlegały mu wszystkie inne kina znajdujące się … Czytaj dalejZaczęło się od snu…

Jestem Filifionką!

“Jej własne sztormy były zawsze najstraszniejsze. I w głębi duszy Filifionka była trochę dumna ze swoich katastrof, przeżywanych zawsze samotnie”. “Najdziwniejsze zaś było to, że nagle poczuła się zupełnie bezpieczna. Było to bardzo szczególne uczucie i Filifionka uznała, że jest nadzwyczaj przyjemne. Bo właściwie dlaczego miałaby się niepokoić? Katastrofa przecież nareszcie przyszła”. “Teraz nigdy już nie będę się bała – powiedziała sobie. – … Czytaj dalejJestem Filifionką!