Przystanek Kłodzko

Listopad nie musi być ponury!

Listopad nie musi być ponury!

Listopad nie musi być ponury!

 

Lubicie listopad? Nie przepadam za nim, chociaż urodziłam się w tym miesiącu… Nie lubię jednak krótkich dni, chłodu (często już śniegu), deszczu, drzew bez liści… Brak światła wpędza mnie w ponury nastrój i chociaż znam sposoby, jak sobie z tym poradzić, wolałabym nie musieć ich stosować 😉 Ale…. ale… Listopad nie musi być ponury! W moim bullet journalu na ten miesiąc są co prawda stonowane kolory – czernie i brązy, ale rozświetliłam je cudownymi pomarańczowymi dyńkami, więc od razu zrobiło się weselej… Sami zobaczcie!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Mój bullet journal prowadzę nadal w Planerze Pełnym Czasu od PSC. I pochwalę się przy okazji, że od stycznia będę już pisała w jego turkusowej – limitowanej wersji 🙂

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Naklejki, które oglądacie na zdjęciach pochodzą tradycyjnie od dziewczyn z Ogarnięte.pl 🙂 Taśmy washi ze starych zapasów. Dodatkowym ozdobnikiem są własnoręcznie ususzone, a następnie pomalowane – liście! 🙂 Karteczkami z brązowym wylewającym się atramentem podzieliła się ze mną Monika 🙂 Washi w listki też od Moniki 😉

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Strony miesięczne w listopadzie 🙂

 

Listopadowe strony są w zasadzie powtórzeniem tych z października. Na razie wystarczają mi one w zupełności i świetnie spełniają swoje zadanie, więc nie będę tego zmieniała.

 

Na zdjęciu brakuje jeszcze podpisanego podziału kalendarza na rzeczy osobiste i te związane z pracą… jakoś o tym zapomniałam 🙂

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Strona przeznaczona na listopadowe zadania (jest już wypełniona) oraz planer postów na bloga i filmów na kanał YT (też już gotowy).

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Książki i filmy z powodzeniem zmieszczą się na jednej stronie, ponieważ teraz jednak czytam i oglądam o wiele mniej niż latem.  Druga strona przeznaczona na osie czasu z aktywnościami w ciągu dnia.

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Rozwój też z powodzeniem mieści się na dwóch kartkach, nie stosuję już podziału na rzeczy osobiste i zawodowe.

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Trackery zmniejszają się z miesiąca na miesiąc 😉 Zostawiłam tylko najważniejsze sprawy. Monitoruję też oglądane seriale, ponieważ udaje się przeważnie obejrzeć jeden odcinek dziennie. Magic moments sprawdza się od wielu miesięcy 🙂

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Tygodniówki… z pomysłem na dniówki 😉

 

Bardzo mi brakowało w październiku dniówek, więc postanowiłam to zmienić. Pomiędzy tygodniówkami pozostawiłam zatem po 4 puste strony, które na bieżąco będę wypełniała dniówkami.

 

W tygodniówce zostaje miejsce na zadania tygodnia oraz tabelka z podziałem lekcji każdego dnia i miejscem na najważniejsze sprawy dnia. Pod zadaniami każdego tygodnia pojawia się nowość – za każdym razem jest to jakiś inny tracker – w tym tygodniu akurat śledzik nastroju.

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Po każdej tygodniówce zostawiłam cztery puste strony na bieżące planowanie dni lub wklejanie jakichś ciekawych materiałów czy aktualnych zdjęć.

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Kolejny tydzień z trackerem zadań, który jeszcze nie jest wypełniony – brakuje mi na niego pomysłu…

 

Listopad nie musi być ponury!

Listopad nie musi być ponury!

 

W kolejnym tygodniu pojawia się śledzik snu.

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Ostatni tydzień to miesięczne monitorowanie pogody.

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Listopad nie musi być ponury!

 

Na końcu miesiąca znajdują się oczywiście strony przeznaczone na zdjęcia…

 

Listopad nie musi być ponury!

 

…oraz na najciekawsze aktywności tego miesiąca 🙂

 

Listopad nie musi być ponury!

 

A jeśli chcecie posłuchać, jak opowiadam o planowaniu listopada, zapraszam na kanał YouTube z filmem TUTAJ 🙂

 

Ciekawa jestem, czy Wy lubicie listopad… Napiszcie mi o tym w komentarzach 🙂

 

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy do wpisu „Listopad nie musi być ponury!

  1. Nie przepadam za listopadem. Nie lubię wczesnego tej wczesnej ciemnicy. Długie wieczory umilam sobie dzierganiem na drutach, czytaniem, oglądaniem filmów. Kreatywni się nie nudzą

  2. Aniu, Aniu, energią i pomysłami mogłabyś obdzielić kilka osób! 🙂
    Ja również nie przepadam za jesienno-zimową aurą, ale stanowczo najbardziej nie lubię pluchy, w której muszę wybierać się do i z pracy. Dlatego, ten rok na razie mnie rozpieszcza, bo za oknem piękna, złota jesień! Pozdrawiam Cię serdecznie!

    • Cieszę się ogromnie, że jest w miarę ciepło i nie pada deszcz 🙂 Też czuję się mocno rozpieszczona w tym roku. I niech tak będzie aż do kwietnia!

Dodaj komentarz