Zielono mi… czyli kreatywne planowanie marca!

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Nie lubię zimy – co prawda nie była w tym roku bardzo przykra, jednak ostatnie mrozy dały nam mocno w kość. Jestem zziębnięta, zmęczona brudnym, szarym i ponurym otoczeniem. Z utęsknieniem czekam na wiosnę – tę porę roku lubię najbardziej! Pragnę ciepła, słońca, świeżości, zieleni! Na razie mogę ją odnaleźć jedynie na kartach swojego bujo, które zrobiłam w bardzo wiosennym kolorze! Dość zimy – wiosno przybywaj! A Was zapraszam do obejrzenia moich marcowych stron 🙂

 

Zielono mi… czyli kreatywne planowanie marca!

 

Marzec w bujo zaplanowałam już w połowie lutego. Od dawno planowałam, że będzie w kolorze świeżej, wiosennej zieleni – w końcu w tym miesiącu przychodzi kalendarzowa wiosna 🙂 

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Ale to już było…

 

Muszę tym razem stwierdzić, że zawartość stron miesięcznych już mi się usystematyzowała, ich układ i kolejność także. W zasadzie niczym nie różnią się od tych lutowych – na samym końcu dodałam tylko dwie strony  – na wklejanie wyzwania Boho Berry oraz zapisywanie wyzwania zenjowego.

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Co nowego?

 

Co prawda układ stron się nie zmienił, ale marzec jest mocno odświeżony! Postanowiłam bowiem – za namową Moniki – nauczyć się “oszukanej kaligrafii”. Doskonała nie jest, bo to moje pierwsze próby, ale jestem z nich zadowolona.

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Nowością w tym miesiącu są także tygodniówki. Zrezygnowałam z trochę bałaganiarskiego zapisywania dni jeden pod drugim i postawiłam na usystematyzowanie całości w ramkach i tabelkach. ich układ także zaczerpnęłam od Moniki 🙂

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Marcowy bonus 😉

 

Na koniec – specjalna niespodzianka – kilka wypełnionych stron. Pierwsze pochodzą z tygodnia bieżącego – widzicie tu pierwsze cztery dni marca, będące końcówką tygodnia.

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

A tutaj kolejny tydzień – niektóre rzeczy znajdują się żółtych karteczkach, ich realizacja nie jest bowiem pewna w 100%, gdy tak się stanie – będą przeniesione w odpowiednie dni.

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Zielono mi... czyli kreatywne planowanie marca!

 

Ciekawa jestem, czy mój marzec przypadł Wam do gustu. Napiszcie w komentarzach 🙂 Na kwiecień zupełnie jeszcze nie mam pomysłu… zastanawiam się też nad przewodnim kolorem…. I to jest właśnie wspaniałe – w bujo wszystko mogę zmienić i dopasować – czy to do humoru, czy do aktualnej inspiracji czyimś pomysłem. 

 

Print Friendly, PDF & Email

10 thoughts on “Zielono mi… czyli kreatywne planowanie marca!

  1. U mnie chaos i chaos. Nie wiem, co robię i co będę robiła. Wiem tyle, że może za godzinę obejrzę film szwedzko jakiś tam o alkoholizmie, a potem to kto wie 😉

    1. Nie umiałabym żyć bez planów… dzięki nim jestem bardziej produktywna i ogarniam chaos 🙂

  2. Świetnie to wygląda, Aniu – przejrzyście i pięknie!
    I ja nie potrafię żyć bez planowania i robię to każdego dnia w podręcznym kalendarzu, ale przy czwórce dzieci zbyt wiele rzeczy nie zależy ode mnie i wymyka się spod kontroli 😉
    Jednak przyjdzie jeszcze dla mnie taki czas…

    1. Dziękuję 🙂 Bardzo prosto się ja robi – gdy wpiszesz w google – znajdziesz wiele instrukcji 🙂

    1. Zmieniaj koniecznie! Mój pierwszy planer od PSC był szary, a drugi kwartał kupiłam różowy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *