Jak co roku w ten dzień pełen zadumy…

„Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli
Zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli,
Poeci o jesieni powielają sztampy,
Więc dlaczego przed strachem – zapalamy lampy?”

 

dzień pełen zadumy

 

… tak śpiewał Jacek Kaczmarski. I jego nie ma już wśród nas. I on zasnął snem wiecznym. Teraz tylko znicze zapłoną na grobie tego wielkiego poety i pieśniarza…

 

dzień pełen zadumy

dzień pełen zadumy

 

Początek listopada sprzyja zadumie. To właśnie w tych dniach odwiedzamy groby naszych bliskich i zastanawiamy się nad kresem naszych dni i tym, co nadejdzie później… Chcemy wierzyć, że to nasze ziemskie życie ma jakiś cel. W natłoku codziennych spraw, w pogoni za pieniędzmi, zapominamy czasem o tym, że odejdziemy z tego świata bez bogactwa. Pragniemy przetrwać w pamięci naszych potomnych, tak jak ci, którzy byli tu przed nami. I niewiele poza tą pamięcią po nas zostanie…

 

dzień pełen zadumy

dzień pełen zadumy

 

Lubię spacery po cmentarzach. Lubię ich atmosferę… Staram się je odwiedzać w każdym miejscu, w jakim jestem. Jednym z piękniejszych jest – położony na wzgórzu – cmentarz w Żerkowie, niedaleko Poznania. Warte odwiedzenia są także te w naszym najbliższym sąsiedztwie – w Lądku Zdroju czy Ołdrzychowicach Kłodzkich. Właśnie na tamtejszym starym cmentarzu uwagę przykuwa jedna z figur nagrobnych. Jest to – będący dziś wielką rzadkością – terakotowy posąg płaczącego aniołka na tle tzw. drzewa życia… Z dzieciństwa jak przez mgłę pamiętam cmentarz na Oksywiu – na stromej skarpie, tuż nad brzegiem morza…

 

dzień pełen zadumy

dzień pełen zadumy

 

Podczas listopadowych wędrówek po naszych nekropoliach zatrzymajmy się przez chwilę także przy opuszczonych grobach. Tam spoczywają ci, o których nikt już nie pamięta, ale przecież i oni byli kiedyś pomiędzy nami, i oni zmagali się z ziemskim życiem. Wspomnijmy przez chwilę tych ludzi. Nasza wędrówka też kiedyś dobiegnie kresu – czy pozostaniemy w czyjejś pamięci?

 

dzień pełen zadumy

dzień pełen zadumy

 

Smutnym listopadowym cytatem post ten rozpoczęłam i cytatem go zakończę… być może bardziej optymistycznym:

“Nie żałuj umarłych, Harry, żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości.”

[Joanne Kathleen Rowling]

 

 
dzień pełen zadumy
 
dzień pełen zadumy
 
 
Wpis ilustrują fotografie wykonane na małym kłodzkim cmentarzu (tym koło szpitala) w październiku 2017 roku.
 
 
Print Friendly, PDF & Email

18 thoughts on “Jak co roku w ten dzień pełen zadumy…

  1. Też lubię spacery po cmentarzach, a tu w Anglii jest w czym wybierać. Niestety w tym roku bardzo mnie boli, że tego dnia nie mogę być w swoim rodzinnym mieście by po raz pierwszy zapalić znicz…tacie, który odszedł w lipcu tego roku.

  2. Aniu, bardzo ładny i ważny wpis. Ja również lubię spacery po nekropoliach. Zawsze, kiedy gdzieś wyjeżdżamy staramy się odwiedzać i takie miejsca. Nie wiem dlaczego, ale mi te wędrówki dodają otuchy.

  3. To dzień zadumy i wielkiej tęsknoty….mój tato kończyłby dziś 74 lata…a nie ma go już tak długo.

  4. Wszyscy tam kiedyś się spotkamy. Dla wszystkich tam znajdzie się miejsce… Też lubię cmentarze- przywracają rozum w zagonionym świecie..

  5. Ja bardzo lubię spacerować po angielskich cmentarzach. Niestety od kilku lat nie byłam 1 listopada w PL i jakby mnie omija ten melancholijny nastrój. Światełko dla mamy i ukochanego dziadka zapalam tu, gdzie mieszkam.

    1. Cmentarze jesienią mają szczególny urok chyba nie tylko w Polsce. A ja muszę przyznać, że nie lubię tego szaleństwa 1 listopada – i tej rewii mody przy okazji. Pamiętać o zmarłych można zawsze i wszędzie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *