Zdarzyło się… w czerwcu!

 

Tegoroczny czerwiec upłynął pod znakiem wielkich upałów i wytężonej pracy… Nic dziwnego – koniec roku szkolnego zwykle z tym się wiąże… przynajmniej jeśli chodzi o pracę. W kwestii pogody – zmieniła się ona znacząco w ostatnim tygodniu, jest teraz deszczowo, burzowo, bardzo chłodno i ponuro. Niezbyt przyjemny początek lata… Nie o tym jednak miałam pisać, ale o tym, co Zdarzyło się… w czerwcu! Tytuł cyklu wpisów wyjaśniam TUTAJ, a sam pomysł zaczerpnęłam z bloga WORQSHOP

 

Słucham…

 

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

Czuję się…

 

  • bardzo zmęczona pracą
  • wyczerpana
  • oszołomiona wolnym czasem wakacji

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

Chciałabym…

 

  • wreszcie odpocząć
  • wrócić do wyszywania
  • gdzieś pojechać
  • więcej czytać

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

Jestem wdzięczna za…

 

  • wspólne weekendowe śniadania
  • nowe naparstki
  • przyjemne chwile w pracowni
  • odpoczynek przy nowym flamingu od Oliwki
  • pyszny chleb i bułeczki od Igi
  • cudowny rysunek od Kosi
  • torebkę od Mamy
  • fantastyczne sery z Lutomierza
  • nowe książkowe zakupy z Empiku
  • karmienie królików sałatą od sąsiada
  • wieczorne spacery z Pestką
  • pyszne jedzenie z Mamą po szkole
  • warsztaty teatralne i czas spędzony z Moniką w Lądku
  • pogodzenie po kłótni
  • dni wypełnione pracą
  • wizyty absolwentek
  • asertywność i umiejętność poradzenia sobie z toksyczną osobą
  • wolne popołudnie po pracowitym okresie
  • wspaniałe ognisko klasowe
  • pożegnanie pełne łez
  • cudowną wycieczkę do Ruska i Wrocławia
  • odpoczynek po pracowitych dniach
  • pyszną smażoną cukinię
  • Rafaello od Madzi
  • przytulanki z Dagmarą
  • posprzątane biurko
  • ostateczne usunięcie toksycznej osoby
  • odwagę nagrania pierwszego filmu na YT

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

Pracuję nad…

 

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

Cieszę się…

 

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

Uczę się…

 

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

Czytam…

 

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

Oglądam…

 

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

Czekam na…

 

  • wakacje
  • odpoczynek
  • wyjazdy
  • wyszywanie

 

Zdarzyło się... w czerwcu!

 

A jaki był Wasz czerwiec? Napiszcie mi w komentarzach 🙂

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

12 thoughts on “Zdarzyło się… w czerwcu!

  1. Obfity był ten czerwiec nie tylko w wydarzenia, ale i pracę. Czas został zajęty do granic niemożliwości. Było też wiele przyjemnych chwil. Pełna harmonia. Widzę, że nie tylko ja wracam do “Ani z Zielonego Wzgórza”, którą kocham niezmiennie od dziesiątków lat.

    1. “Ania…” to jedna z moich ulubionych książek. Czerwiec i wrzesień to najgorsze miesiące w szkole, ciężko wtedy znaleźć chwilę dla siebie…

  2. Działo się u Ciebie w czerwcu.
    Teraz są wakacje, to na pewno nadrobisz haftowanie i czytanie książek :).

    Też mam ochotę na jakąś wycieczkę i już myślę co by zaplanować na niedzielę :).

  3. Mój czerwiec jakoś szybko przemknął, niepostrzeżenie. Może dlatego, że pomiędzy wakacjami na koniec maja, a krótkim już wypadek do Kazimierza pod koniec czerwca właśnie. Szkoda, że na te ostatnie dni pogoda nam się popsuła, ale i tak niezmiennie kocham to miejsce, a i do tegorocznego czerwca będę się za sprawą tej wyprawy uśmiechać 🙂 Ślę serdeczności dla Ciebie!

    1. W sumie przydało się trochę chłodu po tych dużych upałach 😉 A czerwiec minął mi też błyskawicznie – może dlatego, że miałam dni wypełnione zajęciami do maksimum 🙂

  4. mój czerwiec też był bardzo pracowity, aż wzięłam teraz 3 dni urlopu, bo nie miałam już energii na to wszystko… też było bardzo gorąco, do 48 stopni, ale u nas wszędzie klima więc da się to znieść. Ogólnie mówiąc to czas szybko zleciał, hafciki nadgonione, seriale obejrzane 🙂 pozdrawiam!

    1. Po pracowitym czerwcu odpoczywam intensywnie! Tzn. mój odpoczynek polega na wyszywaniu, czytaniu, kolejnych warsztatach… czyli znowu intensywnie spędzane dni 😉 Ale za to przyjemnie 😀 😀 😀 Tylko na oglądanie ciągle brakuje czasu 😉

  5. Szkoda, że nie ma pełnoklatkowych zdjęć… To zawsze najbardziej podobało mi się w podsumowaniach – możność obejrzenia z bliska tego, co się wydarzyło. Wiem, to trochę podglądactwo, ale nic nie poradzę!

    1. Heheheh ja też lubię takie podglądactwo 😉 Ale dużych zdjęć mieściło się bardzo mało… no i wszystkie pokazuję na FB, a Ciebie tam nie ma 🙁 Chlip…. chlip…

      1. Tak, mam awersję do portali społecznościowych… Przez moją rozchwianą naturę chyba. Nigdy nie mogłam się zdecydować czy chcę się “obnażać” przed ludźmi, czy przed nimi chować 😉 Ale skoro są tam zdjęcia, może czasem sobie podejrzę z konta Kuby 🙂

        1. Ja jestem wielką introwertyczką, a jednak się “obnażam” na FB i IG – ale na swoich warunkach 🙂 Zresztą – jak mówi mój Marcin – wstyd, to kraść. A ja lubię pokazywać swoje szczęśliwe życie, bo wiem, że wielu ludzi czerpie z niego inspirację. I tak ma być 🙂 Podglądaj, bo zdjęć daję dużo, tylko musi mnie Kuba do znajomych zaprosić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *