Kłodzko… mieszkam w Kłodzku…

Tytuł dzisiejszego wpisu to parafraza piosenki zespołu Kult (TEJ) – bardzo pesymistycznie przedstawiającej nasz kraj… i o moim Kłodzku można by powiedzieć to samo, że to tylko miasto powiatowe, że coraz mniej mieszkańców, większe bezrobocie, że w centrum same banki i sklepy po 5 zł, a życie toczy się w galerii handlowej… Któż z nas nie zna takich obrazów? Przecież widzimy je obok siebie.

Ja jednak wolę myśleć, że szklanka jest do połowy pełna. A dlaczego? Bo tu się urodziłam. Mieszkam w Kłodzku już ponad 40 lat i uważam je za najwspanialsze miejsce na świecie! Postaram się pokazać Wam MOJE Kłodzko – to, co najbardziej w nim kocham. Temu właśnie będą poświęcone wpisy z czwartego dnia każdego miesiąca. Zwiedzicie ze mną zarówno moje miasto, jak i jego okolice – postaram się zabrać Was także w szczególne zakątki Kotliny Kłodzkiej…

Dziś prezentuję garść zdjęć – z różnych okresów i różnych miejsc – aby pokazać, w jak pięknym miejscu przyszło mi żyć:

   
    
    

 

I co? Czy wyruszycie ze mną co miesiąc w podróże po Kłodzku i jego okolicach? Zapraszam gorąco!

 

Print Friendly, PDF & Email

34 thoughts on “Kłodzko… mieszkam w Kłodzku…

  1. Jak najbardziej……
    Kotlina Kłodzka jest moim marzeniem…. miałam malutki epizod z pobytem w okolicy, ale szybki jednodniowy wypad w góry nie pozwolił na zwiedzanie Kłodzka

    1. W takim razie koniecznie musisz tu wrócić, aby obejrzeć nie tylko Kłodzko, ale i jego piękne okolice 🙂 Zapraszam serdecznie!

  2. Oczywiście! Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia – często skupiasz się na detalach, dzięki czemu sama zaczęłam zwracać uwagę detale często niewidoczne na pierwszy rzut oka, a rzutujące na całość.

    1. Ach! Cieszę się ogromnie, gdy czytam takie słowa, bo utwierdzają mnie w przekonaniu, że to, co robię, ma sens! 🙂

    1. Ogromnie się cieszę, że będziesz ze mną. Nową naparstkową stronę już odwiedziłam, ale do kolekcjonerów chętnie wstąpię, bo nie miałam okazji 🙂 Moje podstrony kolekcjonerskie już są, jak coś tam wrzucę i podepnę pod blog, zaraz Cię zawiadomię 🙂

  3. Aniu, ja się też z przyjemnością wybiorę w tę podróż:) Lubię poznawać nowe miejsca, a w związku z tym, że w Kłodzku nigdy nie byłam, chętnie poznam to miasto za Twoim pośrednictwem. Pozdrawiam:)

  4. Cieszę się,że będę mogła razem z Tobą podróżować po tej pięknej części Polski. Pewnie mnie samej już nie będzie dane tam dotrzeć. Byłam kilka razy w Twoim regionie 🙂 . Pozdrawiam.

  5. O, kochana, co za zmiana 🙂

    Do tekstu Kultu dodałabym jeszcze dwa Iry “Mój kraj” i “Mój dom”. Też mieszkam w mieście powiatowym – kiedyś wojewódzkim, którego centrum usiane jest bankami i… aptekami. I też lubię to miasto, choć wielu na nie narzeka, że brzydko, że nic się nie dzieje, a ja im mówię na to “jaki pan, taki kram”, czyli jacy mieszkańcy, takie miasto.

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę i komentarz u mnie 🙂

  6. Dzień dobry Aniu, jestem rodowitą kłodczanką i z wielką przyjemnością czytam Twojego bloga. Kłodzko uważam za najpiękniejsze miasto w moim życiu. Co roku przyjeżdżam i z sentymentem chodzę znajomymi uliczkami. Jak zdrowie pozwoli i znajdą się pomocni ludzie, to bardzo chciałabym nakręcić film o “mojej kamienicy” przy ul. Matejki 11. Po powodzi mieszkańcy wyprowadzili się i nie wiem gdzie ich szukać. W zeszłym roku zaczęły zawalać się stropy i może tak być, że właściciel czeka aż kamienica legnie w gruzach?
    Serdecznie pozdrawiam 🙂

    1. Ogromnie dziękuję za pełen uczucia komentarz! Niestety, z wieloma obiektami tak się dzieje… stają się niepotrzebne i czekają na śmierć… 🙁

  7. Ja już jestem gotowa do podróży, dobrze, że wirtualnej, bo akurat prawie minus 20 stopni na dworze 😛 Ślę pozdrowienia z Warszawy 🙂

  8. Bardzo lubię Kłodzko. Pochodzę ze Strzelina, więc nie miałam daleko i w czasach szkolnych często w Twoim mieście bywałam. A Kotlinę Kłodzką uważam za jeden z piękniejszych rejonów naszego kraju.
    Bardzo się cieszę, że będę mogła z Tobą na nowo odkrywać uroki Kłodzka i jego okolic. Pozdrowienia.

    1. Kocham swoje miejsce na ziemi! W Strzelinie byłam kilka razy, ale tylko przejazdem – będę się kiedyś musiała wybrać na dłużej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *