Przystanek Kłodzko

W Kłodzku pod wilkiem…

W Kłodzku pod wilkiem…

W Kłodzku pod wilkiem…

 

Na ulicy Grottgera znajduje się jedna z ciekawszych kłodzkich kamienic – na wysokości pierwszego piętra umieszczono płaskorzeźbę wilka. Dziś zatem czas na relację z tego, co na przestrzeni lat wydarzyło się w Kłodzku pod wilkiem… 

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

Jak było dawniej?

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

“Dawny zajazd zbudowany w XVII wieku, przebudowany na początku XX w. Funkcjonujący jako „Ferdinand Wolff. Gasthaus”. W latach przed II Wojną Światową jako “Gasthof zur Wolfsschlucht”. Po 1945 r. obiekt nazwano „Wilcza Jama”, oferując miejsca hotelowe oraz restaurację z codziennym dancingiem. W latach 50. zlikwidowano sektor prywatny, ten obiekt przestał być hotelem, pozostała jedynie restauracja na parterze (bez dancingów) z szyldem „Delfin”.  

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

Po kolejnej reorganizacji przedsiębiorstw gastronomicznych w 1972 roku, ten zakład przemianowano na restaurację II kat. ”Wilcza Jama” (zwaną zamiennie jako „Karczma”).

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

Koniec działalności gastronomicznej nastąpił po powodzi 1997 r.  W lewym wejściu fasady działała apteka do lat 80-tych, podobnie jak przed wojną, z dużym oknem wystawowym. W pomieszczeniu aptecznym pod sufitem obok drzwi wejściowych, znajdowała się wmurowana tabliczka z napisem “Hohwasser 1938”. Prawdopodobnie została zniszczona podczas remontu po likwidacji apteki. 
Obiekt zabytkowy, nr rejestru A/4366/1635/Wł, który w najnowszej edycji, pod tym adresem ma zapis: „Zajazd, obecnie dom mieszkalny, z restauracją „Wilcza Jama”.  W XXI wieku w części parterowej budynku funkcjonują okresowo drobne firmy handlowe. “ [źródło informacji i zdjęć]

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

Wilk napił się wody…

 

“Stał się on znany podczas powodzi w 1997 r., bo za jego sprawą spełniły się przepowiednie lokalnego jasnowidza, Filipa Fediuka. Przewidział on kiedyś, że jeśli w dacie rocznej zejdą się ze sobą trzy siódemki, wilk napije się wody. Nikt nie rozumiał tego proroctwa aż do 1997 r., kiedy to wylała Nysa Kłodzka i wilk na fasadzie faktycznie napił się wody. Zdarzyło się to 7 lipca 1997 r. Warto wiedzieć, że od chodnika do pyska wilka jest w tym miejscu 4,43 m!” [źródło]

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

W Kłodzku pod wilkiem...

 

Zamieszczone we wpisie zdjęcia pochodzą z serwisu dolny-slask.org.pl oraz ze źródeł własnych. 

 

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy do wpisu „W Kłodzku pod wilkiem…

  1. Obiekt zabytkowy … podobno … pod opieką konserwatora zabytków … tabliczka zniknęła i konserwator nie wie kto co … a te zdjęcia po wojnie … dlaczego u nas musi być wszystko takie brzydkie? Przecież ktoś już postawił nam ten dom, wystarczyłoby o niego dbać :-I Widzisz Aniu, myślę, że aktualny stan już lepszy, bo w końcu ktoś zlikwidował tę siermiężną, paćkowatą kolorystykę i teraz budynek jest w jednym odcieniu, ale niestety wiele pięknych, przedwojennych budynków wygląda tak jak na środkowych zdjęciach. Ręce opadają mi każdorazowo.

    • To bardzo częsta przypadłość w naszym kraju… lepiej – dla kogo? – żeby zabytkowy obiekt się rozpadł, spłonął (tak się dzieje ze starymi wiatrakami)… Smutne to bardzo 🙁

  2. Super wpis przeczytałam z wielką ciekawością :).

    Zaskoczyła mnie nazwa Delfin jak powyżej był wilk. W ogóle super się zachował :).

    Niesamowita historia z tym napiciem się przez wilka wody …

  3. – Tak, to ja wymyśliłem historię z powodzią i wilkiem. Wykorzystaliśmy ją zresztą w przedstawieniu grywanym w Centrum Edukacji Kulturalnej pt. „Wilcza jama”. Pamiętam nawet, jak do tego doszło. Wyszedłem wtedy w towarzystwie znajomych z nieistniejącego już pubu WBL i zobaczyłem tego wilka i zauważyłem, że poziom wody podczas powodzi zatrzymał się dokładnie na wysokości jego pyska – mówił Marian Półtoranos

    http://joemonster.org/art/37193

Dodaj komentarz