Przystanek Kłodzko

Zdarzyło się… w czerwcu!

  Tegoroczny czerwiec upłynął pod znakiem wielkich upałów i wytężonej pracy… Nic dziwnego – koniec roku szkolnego zwykle z tym się wiąże… przynajmniej jeśli chodzi o pracę. W kwestii pogody – zmieniła się ona znacząco w ostatnim tygodniu, jest teraz deszczowo, burzowo, bardzo chłodno i ponuro. Niezbyt przyjemny początek lata… Nie o tym jednak miałam pisać, ale o tym, co Zdarzyło się… w czerwcu! Tytuł cyklu wpisów wyjaśniam … Czytaj dalejZdarzyło się… w czerwcu!

Wraca stare… czyli kreatywne planowanie czerwca ;)

Wiecie, co jest najlepszego w bullet journalu? Ciągła zmiana! Mogę bez końca testować różne pomysły, bez obaw – bo jeśli się nie sprawdzą, wrócę do starych rozwiązań 😉 Chyba w pełni udało mi się tymi słowami oddać znaczenie wpisu: Wraca stare… czyli kreatywne planowanie czerwca 😉      Moje majowe dniówki były bardzo ładne, ale… nie sprawdziły się zupełnie. Miałam zbyt dużo zajęć w minionym … Czytaj dalejWraca stare… czyli kreatywne planowanie czerwca 😉

Zdarzyło się… w maju!

Tegoroczny maj był niezwykle słoneczny i upalny – zdarzyły się chyba tylko dwa deszczowe dni. Wszystko kwitło – nawet kwiaty, które zazwyczaj pojawiają się dopiero w czerwcu… TUTAJ już o nich pisałam i pokazywałam zdjęcia. Temperatura bywała bardziej letnia niż wiosenna. Zdarzyło się… w maju! bardzo dużo ciekawych rzeczy. A jeśli chcecie wiedzieć, skąd taki tytuł wpisu – zapraszam TUTAJ. Kategorie mojego podsumowania zaczerpnęłam z bloga WORQSHOP 🙂 … Czytaj dalejZdarzyło się… w maju!

Maj… za oknem i w piosenkach :)

  Maj powoli się kończy. Był piękny – niezwykle słoneczny, czasem upalny nawet. Cała przyroda wybuchła gwałtownie, wszystko wokół kwitnie i pachnie, dużo wcześniej niż w latach ubiegłych. Dawno przekwitł już bez, a nawet głóg dwuszyjkowy. W pełni kwitnienia są irysy, a przecież zwykle pojawiały się dopiero w czerwcu… Majowa przyroda szaleje. A ja? Utrwalam na zdjęciach kolory naszych ogródkowych kwiatów, które zmieniają … Czytaj dalejMaj… za oknem i w piosenkach 🙂

Zdarzyło się… w kwietniu!

Kolejny miesiąc minął błyskawicznie – przyniósł wreszcie ciepło, słońce, cudowne kolory, zapachy i poranny śpiew ptaków! Zdarzyło się… w kwietniu! mnóstwo cudownych rzeczy – sami zobaczcie 🙂 A jeśli chcecie wiedzieć, skąd taki tytuł wpisu – zapraszam TUTAJ. Kategorie mojego podsumowania zaczerpnęłam z bloga WORQSHOP 🙂   Słucham…   Nancy Sinatra: These Boots Are Made for walkin’ Jacka Kaczmarskiego piosenek z programu … Czytaj dalejZdarzyło się… w kwietniu!

W niebo… i wyżej!

12 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Załogowych Lotów Kosmicznych. Przypomnijmy sobie zatem tych dzielnych ludzi w srebrnych kombinezonach i wznieśmy się – chociaż w marzeniach W niebo… i wyżej!   Posadzili na fotelach miękkich nas I pasami do nich ciała przywiązali I zamknęli nad głowami szczelny właz I od zewnątrz śruby w nim pozakręcali. Hełmy głowy nam wessały jak pijawki I oddzielił nas od świata brzuch potwora – Jeśli słychać coś, to to, co … Czytaj dalejW niebo… i wyżej!

Zdarzyło się… w marcu!

Nadszedł koniec miesiąca, czas zatem na cykliczny wpis – Zdarzyło się… w marcu!  Jeśli zastanawiacie się, skąd taki tytuł, zapraszam po wyjaśnienie TUTAJ 🙂 A kategorie, według których dokonuję podsumowań, zaczerpnęłam z bloga Kasi WORQSHOP 🙂 Co zatem zdarzyło się w marcu u mnie?   Słucham…   webinarów Pani Swojego Czasu piosenek z programu “Twoja twarz brzmi znajomo”     Robić to, co się lubi, … Czytaj dalejZdarzyło się… w marcu!

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi  Wcześniej niż oczekiwałem, przyszły te cieplejsze dni  Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis  Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty  Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!   Możemy już chyba zaśpiewać razem z Markiem Grechutą! Wiosna przyszła do nas – miejmy nadzieję na dobre!     Naplotkowała sosna Że już się zbliża wiosna. Kret skrzywił … Czytaj dalejWiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!

Kobiety i mężczyźni…

  Ostatnio pokazywałam Wam parę pomysłów na piękne upominki dla Pań z okazji ich święta. Wspomniałam też w kilku słowach o początkach obchodów Dnia Kobiet. Dziś – pozostając nadal w tym klimacie – chcę zatrzymać się na moment przy moim ulubionym serialu…   Stali czytelnicy bloga wiedzą zapewne, że jest nim “Przystanek Alaska”. Stamtąd zaczerpnęłam też nazwę i całą ideologię mojego miejsca w sieci. Kocham … Czytaj dalejKobiety i mężczyźni…

Byłeś głosem Boga… (in memoriam Alan Rickman)

  Chwytam chwile…   …chcę jak najwięcej zobaczyć, zwiedzić, sfotografować, wyszyć, wygłaskać, wyscrapować, zebrać w swoich kolekcjach, pokochać… zanim umrę.          Zastanawiałam się zawsze, czy bardzo będzie mi brakowało tego, co zostawię… bo przecież niczego ze sobą nie zabiorę…          I tego dnia dotarła do mnie jedna z prawd – oni umierają… Ci, których kochamy, oglądamy, podziwiamy … Czytaj dalejByłeś głosem Boga… (in memoriam Alan Rickman)