GRUDZIEŃ… w zdjęciach :)

Kończy się miesiąc… kończy się rok… Na większe podsumowania i refleksje przyjdzie jeszcze pora w ostatni dzień miesiąca. Teraz – tradycyjnie – chciałabym zaprosić Was na GRUDZIEŃ… w zdjęciach 🙂

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W podróży…

 

Początek grudnia – chociaż dość mroźny – był jednak na tyle piękny, że wykorzystaliśmy go w celu odbycia małej wycieczki. Udaliśmy się do Świdnicy – na targi staroci, które mają tam miejsce zawsze w pierwszą niedzielę miesiąca. Aby w pełni wykorzystać słoneczny dzień, prosto ze Świdnicy udaliśmy się do Wrocławia – odwiedzić najnowszą galerię na dworcu PKS. Wyprawa była bardzo udana i zaowocowała ciekawymi zakupami. 

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W domu…

 

Kochamy podróże – te mniejsze i większe, ale bardziej chyba kochamy jednak powroty do domu i samo przebywanie w nim. W końcu można tu robić wiele wspaniałych rzeczy – piec świąteczne ciasteczka, malować paznokcie, czytać ciekawe książki pijąc pyszną herbatkę i chodzić na spacery z Pestką 🙂 Tutaj zawsze można ciekawie spędzać czas!

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W pracowni…

 

Wiele grudniowych chwil spędziłam w mojej ukochanej pracowni – tworząc kolejne Pudełeczka Pełne Szczęścia – na ślub, chrzest, urodziny… oraz całe mnóstwo czeoladowników na świąteczne upominki. Po raz pierwszy miałam też okazję robić pudełeczka świąteczne – z cudowną małą szopką. Jeśli się spodobają – będę zbierała zamówienia na kolejny rok 🙂

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W towarzystwie zwierząt….

 

Smutno musi być ludziom, którzy nie mają zwierząt. Nasza wesoła gromadka – 7 królików, 5 kotów, 2 kury i pies – dają nam codziennie sporo radości. Kochamy chwile z nimi spędzone  – to mruczenie, nocne udeptywanie, lizanie i słodkie przytulaski. Wiadomo, że są to też spore koszty i moc obowiązków, ale nie wyobrażam sobie życia bez nich 🙂

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W szkole….

 

Czas spędzony w pracy staram się uatrakcyjnić – sobie i dzieciom – na wszelkie możliwe sposoby. W tym miesiącu robiliśmy pudełka z lekturą “Bracia Lwie Serce”, łapacze snów z “Małym Księciem”, szopki na konkurs w Bardzie oraz kartki wg Szymborskiej na ogólnopolski projekt eTwinning 🙂

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W zimie…

 

Zimy nie lubię. Boję się jej ze względu na swój stan zdrowia. Chętnie jednak fotografuję zimowe krajobrazy, gdy nadarzy się taka okazja. W tym miesiącu udało mi się sfotografować odrobinę zimy podczas naszej wycieczki do Świdnicy.

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W  szale planowania…

 

Kończę za kilka dni planowanie w mim granatowym notesie antra – służył mi wiernie od września. Teraz czas na zmiany. Nowy rok zaczynam w zupełnie nowym notesie – Planerze Pełnym Czasu od Pani Swojego Czasu. Rozpisałam już w nim sobie pierwsze styczniowe strony. Dodatkową przyjemnością jest używanie od kilku dni mojego cudownego prezentu gwiazdowego, którym jest pióro Lamy w kolorze turkusowym 🙂

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W świąteczny czas…

 

Święta minęły tradycyjnie – wyłącznie we własnym towarzystwie, na objadaniu się przygotowanymi wspólnie smakołykami oraz oglądaniu filmów i czytaniu książek. Wszystko to przeplatane było zabawami ze zwierzakami i wspólnymi spacerami. Takie święta kocham najbardziej!

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W prezentach…

 

W listopadzie pisałam o prezentach urodzinowych, które zasypywały mnie praktycznie od początku miesiąca…. W grudniu miałam w zasadzie powtórkę z rozrywki 😉 Zaczęło się od mikołajek i cudownych prezentów od moich kochanych dzieci – starszych i młodszych. Podobnie było przed Świętami… W domu tradycyjnie zamawialiśmy sobie i kupowaliśmy to, na co mamy największą ochotę – ja wybrałam książki, kolejne pisaczki oraz wytęsknione od pewnego czasu pióro Lamy – w kolorze turkusowym (atrament też!) z cudownie cieniutką stalówką.

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

W marzeniach…

 

Druga połowa grudnia to kolejny maraton filmów o Harrym Potterze – oglądanych rzecz jasna nie dla  tytułowego bohatera (za którym nieszczególnie przepadam – znacznie bardziej wolę jego przyjaciół), ale oczywiście dla Severusa Snape’a… I znowu ten cudowny tajemniczy mężczyzna zawładnął moimi snami… I niech ten stan trwa jak najdłużej… 

 

GRUDZIEŃ... w zdjęciach :)

 

To już ostatni wpis podsumowujący moje kolejne miesiące. Od stycznia podsumowania powrócą w nieco zmienionej formule -mam nadzieję, że też zyskają Waszą przychylność 🙂 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

8 thoughts on “GRUDZIEŃ… w zdjęciach :)

  1. Piękne podsumowanie. Szczególnie urzekły mnie te zimowe zdjęcia 🙂 No to teraz czekamy na roczne resume.
    My również uwielbiamy podróżować, ale… wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Zdecydowanie domatorskie ze mnie stworzonko, także doskonale Cię rozumiem.

    1. Dziękuję 🙂 W domu można robić tyle wspaniałych rzeczy… na przykład wspominać piękne podróże 🙂

  2. Ja uwielbiam podróżować :), ale lubię wracać do swojego domu i później oglądać setki razy zdjęcia, i opisywać na blogu :). Piękny ten Twój grudzień. Jeszcze chciałam Ci napisać jedną rzecz. Widzę, że czasami narzekasz na swoją pracę, na ilość godzin, papierologii itp. A ja Ci powiem jedną rzecz. Bardzo żałuję, że nigdy na mojej szkolnej drodze nie stanął taki nauczyciel jak Ty. Że żadnemu nie chciało się być takim kreatywnym, jak Ty jesteś :). Miło się czyta o tym co robisz dla dzieci i nie dziwi mnie, że dzieciaki przywożą dla Ciebie ze swoich podróży naparstki :). Uściski

    1. Tak, to podróżowanie nigdy nie kończy się na samej podróży – i to jest piękne! 🙂 Ogromnie dziękuję za docenienie moich wysiłków, ale wyobraź sobie, jak bardziej kreatywna mogłabym być, gdybym nie traciła czasu na papierologię, a te zmarnowane godziny poświęciła na ładowanie baterii do nowych działań! Dziękuję! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *